Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych zabrało głos w wojnie o Ferrum. Popiera Sławomira Pietrzaka.
Otwarta wojna między akcjonariuszami Ferrum przyciągnęła uwagę Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII). SII postanowiło zaangażować się w sprawę przed zbliżającym się kluczowym walnym zgromadzeniem w spółce. 19 lutego akcjonariusze będą bowiem głosować nad zmianami w radzie nadzorczej, co będzie okazją do starcia się dwóch równoważnych sił: obozu Sławomira Bajora z obozem Sławomira Pietrzaka.
— Bliżej nam do planów, jakie ma względem spółki Sławomir Pietrzak — nie kryje Piotr Cieślak, wiceprezes SII.
Nie chcą Jędrucha…
Dlaczego? SII za skandal uważa obecność w radzie nadzorczej Ferrum Józefa Jędrucha, któremu zarzuca się oszustwa finansowe w związku z tzw. aferą Colloseum. A Jędruch znalazł się w nadzorze dzięki głosom BSK Return, należącej do Sławomira Bajora. Dlatego w walce o kontrolę nad Ferrum SII sprzyja jego przeciwnikowi.
— Jeśli BSK Return popiera Józefa Jędrucha w radzie nadzorczej Ferrum, to intencje tego akcjonariusza uważamy za co najmniej niejasne, a tego typu decyzje uznajemy za szkodliwe dla wizerunku spółki. Zależy nam przede wszystkim na wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości związanych z działalnością spółki, w tym na usunięciu z rady Pana Jędrucha, czy też osób w jakikolwiek sposób odpowiedzialnych za jego powołanie — wyjaśnia Piotr Cieślak.
…bo wolą Pietrzaka…
Zdaniem SII plany Sławomira Pietrzaka (i jego firmy HW Pietrzak) wobec Ferrum mają tę zaletę, że są czytelne i mają na celu m.in. "poprawę przejrzystości działalności operacyjnej". A to, w ocenie SII, jest jednym z kluczowych wymogów stawianych spółkom publicznym.
— Dlatego też, Jeśli HW Pietrzak przedstawi merytorycznie dobre kandydatury do rady nadzorczej, to myślę, że je poprzemy — zapowiada Piotr Cieślak.
SII zachęca więc drobnych inwestorów do zainteresowania się zbliżającym się walnym. Jeśli nie mogą w nim uczestniczyć, mogą udzielić pełnomocnictwa SII. Prawo do głosowania będą mieli akcjonariusze, którzy kupią papiery najpóźniej do końca dzisiejszej sesji.
…który ma pretensje
Konflikt w Ferrum rozgorzał na dobre w listopadzie zeszłego roku, przy okazji walnego zgromadzenia. Starły się dwa obozy. Po jednej stronie — Sławomir Bajor i jego spółka BSK. Return, którzy od wielu lat kontrolują Ferrum. Po drugiej — "świeży" akcjonariusz, czyli Sławomir Pietrzak, którego poparli inwestorzy finansowi, czyli Ipopema TFI i Bank Gospodarstwa Krajowego. Pietrzak miał też prawo do głosowania z akcji należących do Nystalu.
Obecnie strony zarzucają sobie nawzajem działanie na niekorzyść spółki. Pietrzak twierdzi, że BSK Return handluje z Ferrum na nierynkowych zasadach. Obóz Bajora uważa takie przypuszczenia za bezpodstawne.