Biurokracja, słaba infrastruktura i korupcja to najważniejsze czynniki hamujące rozwój gospodarczy w naszym kraju. Takie są wyniki pierwszego badania pokazującego nastroje wśród obecnych w Polsce zagranicznych inwestorów.
Brytyjsko-Polska Izba Handlowa (BPCC) i firma badawcza Synovate ujawniły wyniki pierwszej części cyklicznego badania — barometru nastrojów inwestycyjnych, które śledzi nastroje wśród inwestorów zagranicznych w Polsce. Nie napawają one optymizmem. Firmy z zagranicy narzekają szczególnie na uciążliwą biurokrację (88 proc. respondentów), złą infrastrukturę (73 proc.) oraz korupcję (60 proc.) i wskazują, że są to główne bariery rozwoju gospodarczego naszego kraju.
Inwestorzy wyrazili nieznaczny optymizm odnośnie możliwości poprawy otoczenia biznesowego w Polsce w najbliższej przyszłości. Pierwszy indeks Otoczenia Biznesowego (BE INDEX na marzec 2003) wyniósł 100,86 (w skali 1-200, gdzie 100 oznacza wynik neutralny). Najbardziej optymistyczne nastroje panują w małych przedsiębiorstwach (zatrudniających do 49 pracowników). BE INDEX dla tych firm wyniósł 106,57. Wraz ze wzrostem wielkości firmy można zaobserwować znaczne pogorszenie nastrojów. Wśród firm zatrudniających powyżej 500 osób wskaźnik wyniósł 84,86.
Badani bardzo źle oceniają efektywność rządu. Odpowiedni indeks wyniósł zaledwie 70,29 (w skala 1-200). Najgorsze noty rząd zbiera od firm średniej wielkości.
— Wyniki wskazują, iż rząd polski ma wiele do zrobienia, aby skuteczniej przyciągnąć i zatrzymać inwestycje zagraniczne. Mamy nadzieję, że energicznie zajmie się usuwaniem zidentyfikowanych przez uczestników sondażu barier — mówi David Glasgow, przewodniczący BPCC.
Biorąc pod uwagę warunki prowadzenia działalności gospodarczej, Polska w badaniach znajduje się na ostatnim miejscu wśród przyszłych członków Unii Europejskiej. Respondenci o 42 proc. wyżej oceniali warunki panujące w Czechach i o 37 proc. na Węgrzech.
— Jeżeli taka sytuacja się utrzyma, istnieje niebezpieczeństwo przeniesienia części inwestycji na rzecz sąsiadów Polski — ostrzega David Glasgow.