Inwestorzy na GPW czekają na decyzję RPP

(Artur Szymański)
27-07-2005, 11:51

Pomimo lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych TP i BPH oraz umiarkowanych wzrostów na giełdach zachodnich, jak na razie WIG20 nie poprawia szczytu. Giełdowi inwestorzy nie palą się do kupna akcji nie znając decyzji RPP.

Pomimo lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych TP i BPH oraz umiarkowanych wzrostów na giełdach zachodnich, jak na razie WIG20 nie poprawia szczytu. Giełdowi inwestorzy nie palą się do kupna akcji nie znając decyzji RPP.

Wczorajsze maksimum 2157,8 pkt na WIG20 trzyma się mocno. Indeks rozpoczął środowe notowania właśnie na tym poziomie, ale wyżej wyjść się nie udało. W obliczu braku wystarczających kapitałów, indeksowi nie pozostało nic innego jak osunąć się do poziomu wczorajszego zamknięcia.

Tak jak nie widać determinacji wśród byków do podciągnięcia rynku wyżej, tak nie ma i agresywnej podaży. W efekcie po początkowych nerwowych ruchach, w drugiej godzinie sytuacja uspokoiła się i WIG20 wszedł w stabilizację na niewielkim plusie. Wygląda na to, że pozostanie w tym stanie do czasu ogłoszenia decyzji RPP.

Większość ekonomistów spodziewa się cięcia stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej o 25 pkt bazowych. Nie brakuje jednak zwolenników dwukrotnie większej obniżki. Ta niepewność powoduje, że duzi inwestorzy nie są skłonni dokonywać znaczących ruchów w portfelach.

Największym wzięciem cieszą się akcje Pekao SA i Telekomunikacji Polskiej. Obroty akcjami tych spółek wynoszą po około 50 mln zł. Razem stanowi to 60 proc. całego handlu walorami spółek z grona WIG20. Kursy zyskują nieznacznie, w tempie około 0,3-0,5 proc.

Przed sesją Telekomunikacja Polska oraz Banku BPH podały wyniki kwartalne, które okazały się miłym zaskoczeniem dla obserwatorów rynku. Przede wszystkim nie potwierdziły się obawy analityków dotyczące poziomu przychodów TP. Grupa zanotowała 4,601 mld zł sprzedaży. Rok wcześniej miała 4,594 mld zł.

Telekomunikacja zarobiła na czysto 534 mln zł. Jest to wprawdzie niemal 9 proc. mniej niż przed rokiem, kiedy to spółka miała 647 mln zł, ale zarazem sporo więcej niż średnia prognoz analityków 438 mln zł. Także zysk Banku BPH okazał się wyższy od prognoz. Grupa banku zanotowała w II kwartale 250 mln zł zysku netto, podczas gdy oczekiwano około 237-240 mln zł. Akcje BPH nieco drożeją, lecz przy skromnych obrotach.

Udanie zadebiutowały prawa do akcji (PDA) Internetowego Domu Maklerskiego, pierwszego brokera na GPW. PDA wzrosły na otwarciu o 8,3 proc. w stosunku do ceny emisyjnej. W kolejnych minutach kurs nieco opadł, ale utrzymuje się na około 5-proc. plusie. Obroty nie są duże, przekraczają dopiero 3 mln zł.

Wśród mniejszych spółek przyspiesza tempa karuzela spekulacji akcjami Internet Group. Ostatni komunikat (mało zresztą znaczący) spółka opublikowała 18 lipca, a dotyczył on poszerzenia oferty dla klientów. Dziś kurs poszybował już o ponad 17 proc. W ciągu pięciu ostatnich dni zwyżka przekracza już 70 proc. Spadek będzie bolesny, zwłaszcza dla tych którzy teraz dopiero podłączają się do tego niby „trendu”.

Podobne podłoże ma wzrost kursu FON, którego akcje od poniedziałku znajdują się w notowaniach ciągłych. Przenosiny z systemu dwóch fixingów w ubiegłym tygodniu poprzedziła 75-proc. zwyżka notowań. W poniedziałek i wtorek spekulanci realizowali zyski, dziś jednak znów pompują kurs w górę.

Mocno natomiast spada cena akcji Tras Tychy, już o ponad 10 proc. To reakcja na komunikat, że wypłata odsetek od obligacji serii A, która przypadała na 25 lipca, została przesunięta. Wynika to z opóźnienia transakcji sprzedaży nieruchomości w Tychach. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Inwestorzy na GPW czekają na decyzję RPP