Przebieg czwartkowej sesji na GPW nie napawa zbytnim optymizmem choć główne indeksy zyskały nieco na wartości. Kupujący nie byli jednak w stanie znacząco podnieść cen akcji największych spółek, by wyrwać rynek z ponad tygodniowej konsolidacji. Asekuranctwo byków może się na nich zemścić w piątek, chyba że z pomocą pospieszą inwestorzy zagraniczni.
Na początku sesji WIG20 naruszył nieco wtorkowe maksimum będącego zarazem górną granicą kilkudniowej konsolidacji. Na więcej jednak zabrakło inwestorom sił i środków. Przy szczycie kupujący spasowali, natomiast pojawiło się zniechęcenie skutkujące w kolejnych godzinach senną atmosferą, minimalną zmiennością cen i spadkiem aktywności graczy. WIG20 wszedł w boczny dryf z lekką tendencją do osuwania.
Zamknięcie zastało indeks największych spółek na zaledwie 0,41-proc. plusie. Wygląda to marnie w zestawieniu z dobrą koniunkturą na giełdach zachodnich. W chwili zamknięcia sesji w Warszawie, niemiecki DAX i francuski CAC40 notowały ponad 1-proc. zwyżki. Węgierski BUX zwyżkował zaś o 1,7 proc. Tymczasem inwestorzy na GPW nie mogą zdecydować się w którą stronę pójść.
Wygląda jednak na to, że czas rozstrzygnięć zbliża się szybko. Rośnie liczba otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych i to zarówno w trakcie wzrostów jak i spadków wartości futures na WIG20. Sprężyna się rozciąga, można się więc spodziewać, że wybicie z konsolidacji będzie efektowne. Póki jednak co szanse obydwu obozów są wyrównane. Baza z niewielkiego plusa po środzie, „przekręciła się” w czwartek na niewielki 3-pkt minus.
Mocno zwyżkowały natomiast indeksy spółek małych i średnich. MIDWIG zanotował ponad 2,9-proc. wzrost a WIRR poszedł w górę o 2,4 proc. W przypadku pierwszego z indeksów jest to zasługą aż 19-proc. odbicia kursu Alchemii po kilku słabszych dniach. Drugiemu ze wskaźników wyraźnie pomógł przeszło 16-proc. wzrost notowań jednego z ulubieńców spekulantów – Lubawy.
Na akcjach KGHM ponownie zanotowano najwyższe na rynku obroty 113 mln zł, ale to nie one miały największy wpływ na zachowanie WIG20. Czwartek należał do akcjonariuszy Telekomunikacji Polskiej. Z początku kurs skoczył o 3,5 proc. do poziomu 23,7 zł. Agencja ratingowa Fitch podtrzymała ratingi TP. Po południu realizacja porannych zysków sprowadziła kurs telekomu na 0,44-proc. minus. Ostatecznie akcje potaniały do 22,8 zł.
Do udanych dzień zaliczyć mogą też akcjonariusze Internetowego Domu Maklerskiego i MCI, które podały dobre wyniki. IDM w IV kwartale zarobił 3,11 mln zł ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Przychody z działalności maklerskiej wzrosły do 7,14 mln zł z 5,17 mln zł.
Z kolei zarząd MCI po lepszych od oczekiwań wynikach za 2005 r. zdecydował się podnieść prognozę skonsolidowanego zysku na 2006 r. do 10,82 mln zł z wcześniej oczekiwanych 8,34 mln zł. Kursy spółek skoczyły odpowiednio o 10,4 proc. (do 21,2 zł) oraz 9,4 proc. (do 4,65 zł). AS