Marek Sowa zrezygnował wczoraj z funkcji prezesa Agory, po 14 miesiącach urzędowania na stanowisku. Spółka podała powody osobiste jako przyczynę jego odejścia. Inwestorzy nie wyglądają na zbytnio zmartwionych. Na dzisiejszym otwarciu kurs zyskiwał ponad 1 proc. przy cenie 20 zł za akcje. Analitycy mówią jednym głosem: Marek Sowa nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań.
- Przez 14 miesięcy nie widać było efektów jego bytności w Agorze, a przejęcie Tradera, z czym Marek Sowa jest głównie kojarzony, było mocno nieudane. Pan prezes nie spełnił oczekiwań akcjonariuszy i doszedł do wniosku, że powinien odejść. Zwłaszcza, że dostosowanie się do kryzysu wymaga specjalnych cech menedżerskich – mówi Andrzej Szymański, analityk DM BZ WBK.
- Decyzje Marka Sowy w kwestii akwizycji (Superstacja i Trader) nadwyrężyły
zaufanie inwestorów. Wraca Piotr Niemczycki, który jest częścią starej gwardii.
To człowiek, który jest w stanie przeprowadzić restrukturyzację, przygotować
spółkę do trudniejszych czasów i uporządkować kwestie akwizycji – mówi Michał
Marczak, analityk DI BRE Banku.