Inwestorzy nie porzucą Polski

Rozmawiał Bartek Godusławski
opublikowano: 17-01-2016, 22:00

Wywiad z Leszkiem Skibą, wiceministrem finansów

WYWIAD PULSU: LESZEK SKIBA, WICEMINISTER FINANSÓW, GŁÓWNY RZECZNIK DS. DYSCYPLINY FINANSÓW PUBLICZNYCH

Decyzja S&Pjest zastanawiająca, wykracza bowiem poza dotychczasową praktykę działań agencji ratingowych — uważa wiceminister.

Puls Biznesu: Pod decyzji agencji Standard & Poor's (S&P) reakcja na rynkach finansowych może być w najbliższych dniach nerwowa. Czy nie obawiacie się gwałtownego odpływu inwestorów z Polski?

Leszek Skiba: Kształtowanie się kursu złotego wobec euro w piątek wieczorem pokazuje, że najprawdopodobniej najpoważniejsze turbulencje na rynkach finansowych są już za nami. Po pierwszym skoku kurs bowiem ustabilizował się, a następnie złoty zaczął się wzmacniać. Inwestorzy po pierwszej nerwowej reakcji przeczytali dokładnie uzasadnienie decyzji S&P i zwrócili uwagę na jej polityczny kontekst. Odpływ inwestorów z Polski nie jest realnym ryzykiem. Obecnie na ich decyzje większy wpływ mają czynniki globalne — ryzyko spowolnienia w Chinach oraz zróżnicowanie stóp procentowych w Europie i USA.

Czy NBP powinien interweniować na rynku walutowym, a BGK — stabilizować rynku długu?

Nie widać dziś powodu, by o takiej interwencji poważnie myśleć. Do tej pory interwencje związane były ze zmiennością kursu, a nie jego poziomem. Warto też pamiętać, że niewielkie osłabienie kursu złotego ma korzystny wpływ na konkurencyjność polskiego eksportu.

Jak to wpłynie na koszty finansowania długu i budżet państwa?

Nie spodziewamy się istotnej zmiany rentowności polskich obligacji. Styczniowa emisja obligacji nominowanych w euro zakończyła się sukcesem.

Czy będziecie protestowali w sprawie tej decyzji?

Ministerstwo Finansów będzie zwracać uwagę na szerszy kontekst decyzji S&P. Przecież decyzje ratingowe dotyczą zazwyczaj ryzyka dla właścicieli obligacji danego kraju, a nie wewnętrznego kontekstu politycznego. Nie sądzę, by dla właścicieli polskich obligacji rzeczywiście miało znaczenie to, kto wybiera prezesa TVP. Dwie pozostałe agencje — Fitch i Moody’s — utrzymały swój rating, biorąc pod uwagę fundamenty gospodarcze. Decyzja S&P jest zastanawiająca, wykracza bowiem poza dotychczasową praktykę działań agencji ratingowych.

Czy należy się spodziewać, że los ratingu Polski podzielą samorządy i firmy oceniane przez S&P?

Jak pokazuje wcześniejsza praktyka, rating polskich obligacji wpływa na rating obligacji polskich podmiotów. Pamiętajmy jednak, że to jest ocena tylko jednej z trzech ważnych agencji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu