Inwestorzy obawiają się Ukrainy

Magda Kozmana
opublikowano: 07-03-2001, 00:00

Inwestorzy obawiają się Ukrainy

Zagraniczne koncerny wstrzymują inwestycje na Ukrainie. Powodem jest odmowa udzielenia jej dalszych kredytów przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz niestabilna sytuacja polityczna.

Kilka koncernów wstrzymuje się z inwestycjami na Ukrainie. Powodem jest sytuacja polityczna i niepewna pozycja prezydenta Leonida Kuczmy. Już wcześniej inwestorzy byli zaniepokojeni faktem, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy odmówił udzielania dalszych kredytów Ukrainie ze względu na powolne wprowadzanie reform gospodarczych. Wkrótce potem grupa ABN Amro ogłosiła wycofanie się z tamtego rynku.

Ewentualna zmiana na stanowisku prezydenta oznacza kolejne zamieszanie i wymianę biurokratów, z którymi trzeba będzie nawiązać kontakty. Transparency International plasuje Ukrainę na czwartym miejscu pod względem najbardziej skorumpowanych państw. Zagmatwane przepisy, biurokracja, korupcja i brak efektywnych środków prawnych zniechęcają inwestorów.

Od 1991 roku zagraniczne koncerny zainwestowały na Ukrainie niewiele więcej niż 5 mld USD (20 mld zł), czyli ośmiokrotnie mniej niż w Polsce.W ciągu dziesięciu lat najwięcej kapitału zagranicznego, który trafił na Ukrainę, pochodziło z USA. Rosja znalazła się na czwartym miejscu, znacznie dystansując Polskę, która zainwestowała tylko 55 mln USD (220 mln zł).

— Ostatni rok był o wiele lepszy od poprzednich. Po rosyjskim kryzysie z 1998 roku nastąpiło już wyraźne ożywienie na rynku ukraińskim — uważa Sławomir Kempa, prezes przedsiębiorstwa meblarskiego Absolut, który od 1991 roku prowadzi interesy na Ukrainie.

Tamtejszy rząd spodziewa się wzrostu inwestycji w tym roku nawet do 900 mln USD (3,6 mld zł). Jednak jeżeli reformy nie zostaną rozpoczęte, Ukraina raczej nie może liczyć na znaczny napływ kapitału — uważa Jacques Mounier, prezes Credit Lyonnais Ukraine.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magda Kozmana

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu