Pierwszy w historii przetarg zamiany obligacji stał się wielkim polem doświadczalnym dla inwestorów i Ministerstwa Finansów. Wyniki aukcji zaskoczyły nawet najbardziej pesymistycznie nastawionych analityków. Resort wymienił papiery skarbowe na obligacje 5-letnie o wartości zaledwie 10,44 mln zł.
Ministerstwo Finansów zamierzało zamienić papiery skarbowe OK0402, KO0402 oraz OS0202 o wartości 3-4,5 mld zł na obligacje 5-letnie PS0506. Inwestorzy jednak postanowili najpierw wybadać determinację resortu, składając oferty kupna o wartości 979 mln zł. Ceny zaproponowane przez nich okazały się nie do przyjęcia przez Ministerstwo Finansów.
Przy dość wysokim popycie resort zdecydował się odrzucić praktycznie wszystkie oferty.
— Ministerstwo Finansów zdecydowało się przyjąć ofertę tylko jednej instytucji, rezygnując z ofert innych inwestorów. Wymianie uległy obligacje pięcioletnie (OS0402) i dwuletnie (KO0402) — mówi Agnieszka Decewicz, analityk Pekao SA.
Wysokość ofert złożonych przez inwestorów dla wielu ekonomistów wydawała się dostateczna, by aukcja mogła zakończyć się choćby częściowym sukcesem.
— Jeżeli resort dalej będzie się upierał przy tak wysokich cenach, to przyszłość takich operacji stoi pod znakiem zapytania — mówi Witold Chuść, analityk Banku Handlowego.
Podstawowym celem całej operacji było wydłużenie horyzontu zapadalności dwu- i pięcioletnich papierów. Łączna wartość obligacji z tych trzech serii znajdujących się w portfelach inwestorów to ponad 11,7 mld zł. Większość z nich resort musi wykupić w lutym i kwietniu 2002 roku.
Jeżeli Ministerstwo Finansów zdecyduje się na organizację przetargów zamiany co tydzień, to istnieje realna szansa na znaczne zmniejszenie obciążenia w postaci wysokich kosztów obsługi zadłużenia. Fatalny wynik pierwszego przetargu i ewentualna rezygnacja z tej formy może mieć poważne konsekwencje. MF zmuszone zostanie do poważnego zwiększenia podaży papierów skarbowych już na następnym przetargu.