Inwestorzy odetchnęli z ulgą

Marek Druś
opublikowano: 18-09-2002, 00:00

Oddalenie groźby wojny z Irakiem tchnęło nadzieję w inwestorów, którzy zaczęli znowu kupować akcje. Jako pierwsze na deklaracje irackich władz zareagowały azjatyckie parkiety. Giełda w Tokio, która w poniedziałek nie pracowała, zanotowała największy wzrost od sześciu tygodni.

W Europie zainteresowanie graczy skupiło się przede wszystkim na papierach spółek z branży finansowej. Drożały akcje największego francuskiego banku BNP Paribas, a także holenderskiej grupy ING. Na giełdzie w Zurychu wyraźnie wzrósł popyt na akcje Zurich Financial Servives i Swiss Life, którego walory rekordowo staniały w poniedziałek po wiadomości o emisji akcji za 1,2 mld CHF.

W górę szły akcje linii lotniczych, co wiąże się ze spadkiem cen ropy. Wzrosła cena m.in. British Airways, Air France i Lufthansy.

W Londynie spadała o ponad 40 proc. cena papierów British Energy. Według „The Financial Times”, koncern, który dostarcza około 20 proc. energii elektrycznej na brytyjski rynek, ma zgodnie z decyzją angielskiego rządu ogłosić wkrótce bankructwo.

Również amerykańskie giełdy dzięki ustępstwom Iraku rozpoczęły sesję od wzrostów. Na otwarciu Dow Jones zyskał 0,07 proc., a Nasdaq zarobił 1,33 proc. Optymizm utrzymał się jednak bardzo krótko. Tuż po otwarciu indeksy błyskawicznie runęły w dół.

W sierpniu produkcja przemysłowa w Stanach Zjednoczonych spadła o 0,3 proc. Mimo słabych informacji makro na starcie handlu, w górę poszła większość blue chipów. Gracze zaniepokoili się raportem McDonald’sa, który obciął prognozy na trzeci kwartał, z powodu niższej od oczekiwań sprzedaży w USA i w Europie. Akcje sieci fast-food straciły ponad 3 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane