Inwestorzy odzyskali wiarę w dewelopera

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2015-07-06 22:00

Od początku roku kurs JW Construction urósł o ponad 50 proc. Analityk DM BOŚ uważa, że spółka wraca na dobrą drogę.

Mizerne nawet na tle osłabionej branży wyniki, spadek wolumenu sprzedaży, nieudane inwestycje (jak Villa Campina i hotel pod Jaworzyną Krynicką) i emisja ratunkowa — ostatnie lata dla akcjonariuszy spółki, kontrolowanej przez Józefa Wojciechowskiego, były pasmem rozczarowań. Akcje spółki dołowały (między 2009 a 2014 r. ich wartość spadła o 80 proc.), ale na początku tego roku zła passa została przerwana.

— Widać wiele oznak potwierdzających powrót JWC na właściwą drogę. Wolumen sprzedaży rośnie, koszty sprzedaży i ogólnego zarządu zostały obniżone do racjonalnego poziomu, zaliczki od klientów są na dobrym poziomie, podobnie jak operacyjne przepływy pieniężne, a kryzys płynności także należy do przeszłości — uważa Maciej Wewiórski, analityk DM BOŚ, który wydał rekomendację „kupuj” dla akcji spółki, a cenę docelową wyznaczył na 5,60 zł.

To prawie 50 proc. powyżej kursu na GPW. Specjalista nie spodziewa się, by już w tym roku liczby z rachunku zysków i strat mogły przemówić szerszemu gronuinwestorów do wyobraźni — zysk netto ma wynieść ledwie 3,7 mln zł i dopiero w 2016 r. należy oczekiwać skokowej poprawy.

— Prognozujemy, że w 2016 r. zysk netto JW Construction sięgnie 68,3 mln zł, głównie za sprawą wysokiej marży realizowanej w projekcie Bliska Wola. Przewidywalność wyników finansowych za 2016 r. jest wysoka. Projekt Bliska Wola sprzedaje się bardzo dobrze (sprzedanych jest około 80 proc., czyli 1000 mieszkań), które mają zostać przekazane w etapie B1 i B2 — podkreśla Maciej Wewiórski, który zwraca uwagę na niską wycenę wskaźnikową spółki i — w jego ocenie — zbyt duże i niezasłużone dyskonto do porównywalnych spółek.

Analityk DM BOŚ prognozuje wysokie przepływy operacyjne spółki w latach 2015 i 2016, co powinno zaowocować wyraźnym spadkiem zadłużenia.