W środę na GPW niewiele się działo. Była to typowa sesja na przeczekanie. Ciekawie było tylko w pierwszych minutach, kiedy to WIG20 sprawdził siłę wsparcia w postaci luki hossy 2028-33 pkt. Spory spadek na otwarciu nie był niespodzianką. Trudno się było spodziewać czegoś innego, gdy dzień wcześniej amerykańskie indeksy leciały w dół, a od rana spadały wskaźniki giełd europejskich. Obrona wsparcia nie sprawiła jednak funduszom żadnych problemów i w kolejnych minutach indeks powoli oddalał się na bezpieczną odległość.
WIG20 zakończył dzień na poziomie 2054,25 pkt, co oznacza spadek o 0,39 proc. Podobnie jak we wtorek, tak i następnego dnia duzi inwestorzy trzymali rękę na pulsie korekty. O korekcyjnym charakterze spadku świadczy 30-proc. spadek obrotów.
Powtórzyć więc tylko można, że rynkowi należy się zasłużony odpoczynek, po tym jak od wtorku 15 lutego do poniedziałku WIG20 zyskał około 6 proc. Powodów do niepokoju nie ma i nie będzie, dopóki indeks znajduje się powyżej luki hossy z 17 lutego. Tylko jedna spółka przekroczyła dziewięciocyfrową wartość obrotów. To PKN Orlen, którego kurs zanotował kosmetyczny spadek o 0,2 proc. Z gigantów najlepiej na zamknięciu wypadła Telekomunikacja Polska, zyskując 0,5 proc. Walory PKO BP już od poniedziałku nie zmieniły wartości. Bez echa przeszło podwyższenie przez Merrill Lynch rekomendacji dla Agory z „neutralnie” do „kupuj”. Cenę docelową wyznaczono na 75 zł, co przy obecnym kursie 61,5 zł dawałoby okazję do prawie 22-proc. zarobku. Inwestorzy jednak nieufnie podeszli do optymizmu analityków ML i woleli akcje Agory sprzedawać. Najlepszy dzień mieli akcjonariusze BRE Banku, który na zamknięciu osiągnął poziom 120 zł, najwyższy od września 2003 r.
Wśród mniejszych spółek zwraca uwagę ponad 17-proc. wzrost kursu Ekodrobu. Obrazuje to nadzieje spekulantów na wycofanie akcji Ekodrobu z GPW w drodze publicznego wezwania do sprzedaży akcji. Bardzo duże obroty odnotowano akcjami Boryszewa (44 mln zł). Kurs spółki znów był rekordowo wysoki. Inwestorzy liczą na bardzo dobre wyniki, które spółka opublikuje już w piątek. Kiepską passę kontynuował Getin, któremu nie pomogło podtrzymanie przez DI BRE Banku rekomendacji „trzymaj”. Cenę docelową wyznaczono na poziomie 3,82 zł, tymczasem na wczorajszym zamknięciu płacono 3,36 zł. Staniały też papiery Grajewa, chociaż spółka poprawiła zysk netto po IV kwartałach do 84,8 mln zł z 61,8 mln zł w 2003 r. Inwestorom nie spodobały się jednak plany przeznaczenia „przynajmniej” 50 proc. zysku na dywidendę, bo rok wcześniej było to 100 proc.