Środowa sesja na Wall Street stała pod znakiem korekty. Przebity dzień wcześniej psychologiczny poziom 14 tys. pkt przez indeks Dow Jones skłonił część inwestorów do realizacji zysków. Wpływ na to miały również dane makro i problemy na rynku kredytów hipotecznych.
Poziom czerwcowej inflacji konsumenckiej nieco rozczarował. Spadła ona do 0,2 proc. (licząc m/m), ale prognozy ekonomistów zakładały spadek do 0,1 proc. Nerwowe nastroje na rynku podtrzymywało również oczekiwanie na wystąpienie Bena Bernanke, szefa Fed w Kongresie. Guru nie powiedział nic odkrywczego. Jego zdaniem gospodarka będzie przyspieszać, zaś inflacja powoli słabnąć. Nikłe są więc szanse na poluzowanie polityki monetarnej. Nienajlepszy klimat panował w gronie spółek technologicznych. To efekt obniżenia prognozy marzy netto przez Intela, największego na świecie producenta mikroprocesorów oraz słabej prognozy przychodów zaprezentowanej przez Yahoo!, jednego z liderów rynku internetowego.