Decydujący wpływ na notowania podczas ostatnich sesji mieli gracze wyprzedający akcje. Realizacja osiągniętych zysków oraz informacje na temat produkcji przemysłowej i kondycji niektórych spó- łek były głównymi czynnikami decydującymi o postrzeganiu GPW.
Początek ubiegłego tygodnia zaowocował gwałtownymi zniżkami cen większości notowanych walorów. Odwrót graczy od rynku akcji zapoczątkowały spekulacje dotyczące nie najlepszych danych makroekonomicznych. Informacje o wzroście produkcji przemysłowej przy jednoczesnym spadku cen produkcji sprzedanej, w ocenie specjalistów, świadczą o zaostrzaniu się na rynku konkurencji. To z kolei może w następnych okresach sprawozdawczych zaowocować pogorszeniem wyników finansowych spółek publicznych. Do zgłaszania podaży zapewne zachęcały również wcześniejsze wzrosty oraz złe informacje płynące z poszczególnych przedsiębiorstw.
Spośród walorów giełdowych spółek niewątpliwie najgorętsza atmosfera towarzyszyła notowaniom Elektrimu.
— Obawy akcjonariuszy dotyczące możliwości uregulowania przez spółkę zobowiązań wynikających z wyemitowanych obligacji zamiennych były główną przyczyną gwałtownego spadku kursu. Co gorsza, spowodowały one również pogorszenie nastrojów na całym rynku — uważa Mirosław Iwan, makler papierów wartościowych DM BOŚ.
Jego zdaniem, na gorsze postrzeganie spółki wpłynęły również inne, do tej pory nie rozwiązane w przedsiębiorstwie sprawy. Dotyczą one m.in. szans na zakup akcji G-8 oraz określenia strategii dla całej grupy kapitałowej. Powodów do zadowolenia nie mogli też mieć posiadacze papierów narodowego operatora.
— W ostatnich dniach na kurs walorów TP SA decydujący wpływ miała informacja o możliwym jej ukaraniu kwotą kilkuset milionów złotych. Wprawdzie do faktycznego nałożenia kary droga jest jeszcze daleka, ale rynek już zdyskontował tę informację —twierdzi Mirosław Iwan.
Mimo że większość akcji podczas ubiegłotygodniowych notowań traciła na wartości, to część graczy postanowiła zainwestować posiadane środki w spółki o mniejszej wartości rynkowej. Chodzi tu zwłaszcza o inwestorów indywidualnych, dla których kupno blue chipów po obowiązujących cenach nie było opłacalne. Racjonalne przesłanki do wzrostów trudno jednak znaleźć.
— W ostatnim tygodniu dużą stopę zwrotu dały m.in. akcje Stal- exportu. Przedsiębiorstwo prawdopodobnie zyskiwało na wartości ze względu na podjęcie przez walne zgromadzenie akcjonariuszy decyzji o dalszym istnieniu spółki i o jej restrukturyzacji — mówi Mirosław Iwan.