Inwestorzy ukarali Jago za słabe wyniki kwartalne

GRA
opublikowano: 2008-05-07 00:00

Dystrybutor mrożonek zaliczył słabszy kwartał. Spadły zarówno przychody, jak i rentowność. Kurs też.

Dystrybutor mrożonek zaliczył słabszy kwartał. Spadły zarówno przychody, jak i rentowność. Kurs też.

Spadek przychodów to ostatnio dla Jago żadna nowość. Pogarszają się już od kilku kwartałów. W okresie styczeń-marzec wyniosły 20,3 mln zł, czyli mniej niż w takim samym okresie 2007 r. Wtedy sięgnęły 28,6 mln zł. To się jednak da wyjaśnić.

W komentarzu do raportu zarząd tłumaczy, że spadek przychodów wynika ze zmiany formuły działalności. Spółka rezygnuje stopniowo z formuły handlowej na rzecz logistycznej. To oznacza, że nie jest właścicielem mrożonek, które dystrybuuje. Przychodem jest w takim ujęciu wartość usługi, a nie wartość towaru.

Teoretycznie powinno to pozytywnie wpływać na rentowność biznesu. Nie widać tego jednak w wynikach Jago. Zysk operacyjny spadł z 1,6 mln zł do 0,7 mln zł. Pogorszył się również zysk netto, z 1,17 mln zł do 0,89 mln zł. W raporcie nie znajdziemy wyjaśnienia spadku zyskowności. Zarząd zauważa jedynie, że w pierwszym kwartale spółka ponosiła wydatki związane z budową magazynu w Bieniewie.

„Te wydatki będą ponoszone przez całe pierwsze półrocze 2008 r.” — czytamy w komentarzu.

Zarząd zwraca też uwagę, że w pozostałych przychodach operacyjnych zaksięgowano odszkodowanie wysokości 200 tys. EUR. To pieniądze od firmy STOW, która była odpowiedzialna za awarię w magazynie Jago w 2006 r.

Inwestorzy źle przyjęli raport Jago. Na wczorajszej sesji kurs spadał od rana. Zakończył dzień na poziomie 3,1 zł, po zniżce o 4,6 proc.