Inwestorzy wystraszyli się przełamania dołków

Marek Druś
opublikowano: 06-02-2009, 00:00

Sesje w USA zakończyły się wzrostami, choć początek handlu tego nie zapowiadał. Po wiadomości, że liczba osób ubiegających się o zasiłek jest najwyższa od 27 lat na rynku dominowali sprzedający. Nie poprawiała nastrojów wiadomość o większym niż oczekiwano spadku zamówień fabrycznych.

Sytuacja na rynku odwróciła się, kiedy indeksy znalazły się w pobliżu minimów z listopada, których przebicie groziło zapaścią. Inwestorzy zaczęli kupować akcje banków. Goldman Sachs i Morgan Stanley drożały po tym, jak jeden z analityków zapowiedział iż mogą wkrótce zwrócić pomoc, którą otrzymały od państwa. Bank of America był notowany na początku sesji po najniższym kursie od 25 lat. Skorzystał jednak z poprawy nastrojów i drożał na zamknięciu.

Dużym popytem cieszyły się akcje banków regionalnych. Zdaniem analityków, to one mogą najwięcej skorzystać, jeśli zapadnie decyzja rządu o dzieleniu strat spółek finansowych przez państwo. Huntington Bancshares, trzeci bank w Ohio, był długo najmocniej drożejącym komponentem SP500.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu