Inwestorzy z GPW czekają na decyzje polityków

(Artur Szymański)
opublikowano: 25-10-2005, 17:39

Wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie nie przyniosła przełomu. Nie należy się też go raczej spodziewać do czasu ostatecznych rozstrzygnięć na arenie politycznej i powołania bądź też nie, koalicyjnego rządu PiS-PO.

Wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie nie przyniosła przełomu. Nie należy się też go raczej spodziewać do czasu ostatecznych rozstrzygnięć na arenie politycznej i powołania bądź też nie, koalicyjnego rządu PiS-PO.

Druga sesja tygodnia nie zmieniła obrazu rynku, a inwestorzy niespecjalnie garnęli się do handlu akcjami szerokiego spektrum spółek. Naprawdę dużej aktywności inwestorów doświadczyła tylko Telekomunikacja Polska, reszta spółek nie wyróżniła się niczym szczególnym.

Ciekawy był tylko początek wtorkowej sesji, kiedy to podjęto próbę wywindowania WIG20 do lokalnego szczytu 2376 pkt sprzed tygodnia. Skończyło się jednak tylko na dobrych chęciach, bowiem za zwyżką nie stały duże obroty. Atak na szczyt zakończył się więc tak szybko jak się rozpoczął. Już po godzinie od rozpoczęcia notowań WIG20 spadł poniżej poziomu otwarcia. Podaż nie była jednak agresywna, zadowoliło ją samo odparcie szturmu.

Kolejne cztery godziny upłynęły w wyjątkowo sennej atmosferze. Na rynku dosłownie nic się nie działo, WIG20 dryfował w bok przy mikroskopijnej zmienności około 5 pkt. Ożywienie nadeszło dopiero na początku ostatniej godziny sesji, indeks z letargu wyrwały większe zlecenia kupna akcji – jakże by inaczej – Telekomunikacji Polskiej. Na zamknięciu walory telekomu zyskały 3,45 proc. Obroty podsumowano na 253 mln zł, czyli 18 mln zł więcej niż dzień wcześniej. Wtorek był więc już czwartym z rzędu dniem wzrostu kursu TP, w tym czasie akcje zdrożały o 11,6 proc.

Dzięki Telekomunikacji wspieranej jeszcze przez PKO BP i PKN Orlen, który przezwyciężył wreszcie kiepską passę dwóch dni strat, WIG20 zamknął wtorkową sesję na poziomie 2360,77 pkt, czyli 0,91 proc. wyżej niż w poniedziałek. Byłoby pewnie lepiej gdyby nie spadek kursu m.in. KGHM, którego inwestorów do realizacji zysków sprowokował wysoki 4-proc. wzrost ceny poprzedniego dnia.

Wśród mniejszych spółek najwyżej, bo aż o 39 proc., skoczył kurs Spray’a, który zawarł umowę z Nera Networks Polska, na mocy której emitent kupi stację bazową radiowej transmisji danych w technologii LMDS. Świadczenie usług w tej technologii było jednym z celów emisyjnych Spray'a.

Skończyła się dziś moda na spółki ze stajni Romana Karkosika. Po poniedziałkowe zwyżki oddały Boryszew, Hutmen, Skotan i Alchemia. Ta ostatnia straciła 14,3 proc. Drugi dzień z rzędu zyski realizowali też akcjonariusze Biotonu. Notowania biotechnologicznej spółki zniżkowały tym razem o 8,6 proc. Wcześniej jednak w ciągu raptem dziewięciu dni dały zarobić prawie 70 proc. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane