W Stanach Zjednoczonych inwestorzy ruszyli do realizacji zysków. Indeksy rynku przy Wall Street zanotowały spadek największy od prawie dwóch miesięcy. Decyzje o sprzedaży akcji graczom pomogły podjąć niekorzystnych danych makro — wyższy od oczekiwań deficyt bilansu handlowego (63,9 mld USD), niższa od spodziewanej sprzedaż detaliczna i wzrost cen importu przekraczający prognozy ekonomistów.
Inwestorzy obawiają się, że trzeba będzie obniżyć szacunki amerykańskiego wzrostu PKB w I kwartale. To ogranicza apetytu akcjonariuszy co do wysokości tegorocznych zysków spółek notowanych na Wall Street. Mimo pozostawienia stóp procentowych bez zmian narastają obawy o presję inflacyjną. Dlatego mocno ucierpiały w spółki sektora finansowego, dla których ewentualne podniesienie stóp odbiłoby się zmniejszeniem akcji kredytowej. To też powód odwrotu inwestorów od spółek budowlanych.