Inwestorzy zapomnieli o projektach Atlantisu
Warszawski Atlantis jest jedyną spółką z grona giełdowych kameleonów, która zadeklarowała w ubiegłym roku zmianę profilu działalności, ale nie przedstawiła do tej pory żadnych konkretów w tej kwestii. Rozczarowanie rynku wobec spółki jest ogromne, na co dobitnie wskazuje obecna wycena giełdowa jej walorów.
Na początku sierpnia 2000 r. Atlantis, spółka, która do tej pory kojarzona była z sektorem budowlanym i produkcją płyt warstwowych, poinformował rynek o zmianie strategii. Zgodnie z obowiązującą wtedy modą, przedsiębiorstwo miało sprzedać całą dotychczasową działalność i zmienić profil działalności na związany z branżą nowych technologii. Spółka po wchłonięciu krajowego podmiotu internetowego i połączeniu z międzynarodową firmą sieciową planowała zadebiutować w tym roku na rynku Nasdaq. Działalność związaną z produkcją płyt miał przejąć jeden ze światowych liderów tej branży. Firma deklarowała, że zajmie się dosyć nietypową działalnością, a mianowicie obsługą providerów i portali. Nowa strategia, według zapewnień ówczesnego zarządu, w którym funkcję prezesa pełnił Paweł Obrębski, miała zostać wprowadzona do końca zeszłego roku. Z kolei w połowie tego roku akcje spółki, już pod zmienioną nazwą, miały wejść do notowań na Nasdaq. Jak widać, z tych deklaracji do tej pory nic nie wynikło. Nawet to, że Paweł Obrębski, główny akcjonariusz Atlantisu, zejdzie z posiadanym pakietem poniżej 50 proc. głosów na WZA. Zrezygnował on jedynie z funkcji prezesa firmy, nadal jednak dysponuje ponad 70 proc. głosów.
Brak konkretów dotyczących nowej strategii warszawskiej spółki jest oczywiście brany pod uwagę przez giełdowych graczy przy ocenie atrakcyjności inwestycyjnej walorów przedsiębiorstwa. Analizując przebieg notowań można dojść do wniosku, że perspektywy dalszej wyceny nie przedstawiają się zbyt dobrze. Po gwałtownym wzroście kursu walorów w połowie sierpnia 2000 roku papiery Atlantisu zostały mocno przecenione i niemal nieprzerwanie od tamtej pory znajdują się w trendzie spadkowym. W ciągu zaledwie ośmiu miesięcy wartość akcji zmniejszyła się o niemal 70 proc., wracając do poziomu sprzed ogłoszenia internetowej strategii. Trend ten może być kontynuowany, szczególnie że średni kurs z ostatnich 45 sesji znajduje się na znacznie wyższym poziomie (3 zł) niż aktualna wycena papierów. Ale nie tylko niejasności co do przyszłej strategii biją w kurs walorów Atlantisu. Dużą rolę odgrywają tu też fundamenty spółki.
Bezsprzecznie słabą stroną warszawskiej firmy są osiągane wyniki finansowe. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zauważalny jest spadek rentowności na wszystkich poziomach działalności, efektem czego są odnotowywane od 1999 roku straty. Analizując wyniki generowane przez przedsiębiorstwo, widać ciekawą tendencję. Przy malejących przychodach ze sprzedaży zmniejszeniu ulegają straty. I tak, o ile w całym 1999 roku spółka odnotowała sprzedaż na poziomie 33,85 mln zł, o tyle w minionym roku jej wartość była aż o ponad 60 proc. niższa, zamykając się kwotą zaledwie 13,76 mln zł. Mimo tak znacznego spadku przychodów spółce udało się nieznacznie poprawić wyniki na poziomie operacyjnym, brutto i netto. W tym pierwszym przypadku strata została zmniejszona z 13,29 mln zł do zaledwie 6,4 mln zł. Nieco mniejszą dynamikę przedsiębiorstwo uzyskało na poziomie wyniku brutto i netto, które to wyniki poprawiły się odpowiednio z -10,7 do -7,3 mln zł w przypadku straty brutto, oraz z -10,9 do -7,3 mln zł w przypadku straty netto.
Zaprezentowane GUS wyniki pierwszego kwartału 2001 roku wskazują na utrzymanie wspomnianego wcześniej trendu. W okresie styczeń-marzec 2001 roku przedsiębiorstwo osiągnęło przychody ze sprzedaży na poziomie zaledwie 461 tys. zł w porównaniu z 6,36 mln zł w analogicznym okresie roku ubiegłego. Odnotowano przy tym jednak zmniejszenie straty na poziomie operacyjnym, która spadła z 1,42 mln zł do 1,05 mln zł. Nie zmieniło to jednak faktu, że w przeciwieństwie do I kwartału 2000 roku, na poziomie wyniku brutto i netto poniesione zostały straty (-1,05 mln zł).
Analizując wyniki warszawskiego przedsiębiorstwa trzeba jednak pamiętać o zmianach strukturalnych, jakie w nim zachodzą. Dopiero analiza wyników skonsolidowanych może dać jasną odpowiedź, w jakiej kondycji znajduje się ta firma budowlana. Dotychczasowa działalność spółki została bowiem przeniesiona do spółek zależnych, stąd między innymi bierze się tak widoczny spadek przychodów samego Atlantisu. Zmiany strukturalne mają, zdaniem zarządu, w głównej mierze doprowadzić do obniżenia kosztów funkcjonowania spółki, co, odnosząc do wyniku operacyjnego, zaczyna chyba przynosić pierwsze efekty. Prawdopodobnie wyniki osiągane przez warszawską spółkę byłyby lepsze, gdyby nie panująca od kilkunastu miesięcy dekoniunktura na rynku budowlanym. Zahamowanie tempa wzrostu tego segmentu gospodarki doprowadziło do istotnego obniżenia rentowności branży budowlanej.
Spółka działa na krajowym rynku budowlanym od 1992 roku jako jeden z największych producentów płyt warstwowych oraz wykonawca obiektów przemysłowych, handlowych i usługowych. Grupa kapitałowa składa się z czterech firm. Jedna znajduje się w stanie likwidacji (PPH Spomasz), w sprawie której podpisana została przedwstępna umowa sprzedaży udziałów Bankowi Handlowemu. Jedna z firm, Atlantis Mielec, działa w Specjalnej Strefie Ekonomicznej, korzystając z ulg podatkowych. Od czerwca 1997 roku akcje spółki kwotowane są na GPW, obecnie w systemie notowań ciągłych na rynku podstawowym.