Inwestorzy zignorowali słabe wyniki. Nasdaq + 1,96 proc.

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2001-07-27 00:00

Inwestorzy zignorowali słabe wyniki. Nasdaq + 1,96 proc.

Czwartkowe wzrosty przełamały nasilającą się falę przeceny na giełdach europejskich, które sprowadziły indeksy do najniższego poziomu od 2 lat. Tym razem poprawa nastrojów przyszła ze strony spółek energetycznych i telekomunikacyjnych.

Akcje koncernów energetycznych wywindowała decyzja OPEC o kolejnej redukcji dostaw ropy, tym razem o milion baryłek dziennie. Prawdziwym bohaterem sesji stał się jednak sektor telekomunikacyjny, gdyż raporty telekomów przewyższyły oczekiwania rynku. Sprzedaż France Telecom (+2,12 proc.) wzrosła w I półroczu o 33,3 proc. Dodatkowo francuski operator poinformował, iż spółka zrealizuje roczne prognozy i zredukuje zadłużenie. W Paryżu wzrosły również akcje Alcatela (+4,67 proc.), mimo spadku zysku i zapowiedzi zwolnienia około 20 tys. osób. Alcatel planuje jednak poprawę wyników do końca roku.

Dobra koniunktura przeniosła się na wszystkie giełdy strefy euro: CAC 40 zyskał +1,44 proc. , FTSE +0,2 proc. , a DAX 1,67 proc. W Londynie w górę poszły akcje koncernu farmaceutycznego AstraZeneca, który poprawił wynik wobec prognoz oraz ubezpieczyciela Prudential, po informacji o 11 proc. poprawie zysku. Wzrosły również kursy koncernów naftowych, w tym BP Amoco i Royal Dutch/Shell.

Wzrosty zostały przyhamowane pod koniec sesji na skutek słabych prognoz Hewlett-Packard. Czołowy amerykański producent komputerów i drukarek zapowiedział 16 proc. spadek sprzedaży i zwolnienie 6 tys. osób. Zapowiedź spadku sprzedaży przez lidera rynku przypomniała o słabych wynikach znaczącej części amerykańskich spółek i powróciły obawy o kondycję największej gospodarki świata.

Mieszane informacje napłynęły tez ze strony makro w USA. Z jednej strony poprawiła się sytuacja na rynku pracy, z drugiej spadła ilość zamówień. Po tych informacjach Nasdaq i DJ rozpoczęły dzień od spadków, jednak już po pierwszych dwóch godzinach sesji giełdy zaczęły odrabiać straty. Uczyniły to tak skutecznie, że Dow Jones wzrósł na zamknięciu o 0,48 proc. , a Nasdaq Composite zyskał 1,96 proc. Wzrostom przewodziły spółki hi-tech, w tym producenci chipów i oprogramowania, na czele z Linear, Veritas i Viacom. Rynek bardzo dobrze przyjął raporty spółek hi-tech, w tym koncernu telekomunikacyjnego WorldCom, czy spółki światłowodowej Corning, których spadek wyników był mniejszy od oczekiwań. Optymizm z Nasdaq przeniósł się na Wall Street, gdzie drożały m. in. spółki petrochemiczne, a zwłaszcza Exxon Mobil i Halliburton, największy na świecie serwisant pól naftowych.