Jeszcze rok temu deweloperzy zapowiadali budowę centrów handlowych w mniejszych miejscowościach. W tym celu kupowali działki m.in. w Pile, Kielcach, Białymstoku, Lublinie i Rzeszowie. Ich plany zweryfikował jednak kryzys i kłopoty z uzyskaniem finansowania.
Najemcy zrewidowali plany
Inwestycje, których realizację w małych i średnich miastach już rozpoczęto są obecnie redukowane. Jak wynika z najnowszego raportu firmy Colliers Intenational, deweloperzy rezygnują głównie z mniej dochodowych części rozrywkowych. Inni decydują się na opóźnienie lub całkowite wstrzymanie prac. Tak stało się m.in. z budową Centrum Handlowego Felicyty w Lublinie czy Millenium Hall w Rzeszowie.
Do końca pierwszego półrocza 2009 na rynek trafiło
około 340 tys. mkw. nowej powierzchni handlowej, zrealizowanej tylko w dużych miastach. Oddano do użytku m.in. Galerię Malta w Poznaniu, Arenę Cuprum w Lubinie i Renomę we Wrocławiu.
Blisko 20 proc. inwestycji w centra to rozbudowy obiektów już istniejących. Przykładem jest m.in. Mega Olimp w Lublinie, druga faza Galerii Piastów w Legnicy i rozbudowa Centrum Handlowego Klif w Gdyni.
Dlaczego tak dużo się rozbudowuje? Zdaniem ekspertów Colliers właściciele istniejących obiektów chcieli w ten sposób wzbogacić swoje oferty i zwiększyć konkurencyjność w stosunku do zapowiadanych, wcześniej inwestycji.
Z raportu płyną jeszcze inne wnioski. Kryzys dotknął nie tylko inwestorów lub właścicieli galerii handlowych, lecz także najemców, którzy również musieli zrewidować swoje plany. Nie bez znaczenia była tu zmiana kursu euro, przyczyniająca się m.in. do wzrostu czynszów.
W najgorszej sytuacji znalazła się branża odzieżowa, czego skutkiem były liczne wnioski o upadłość. Złożyły je m.in. Galeria Centrum, Reporter, Zosimo Martinelli, a także Semax, Rabbi Faktory Outlet, oraz Monnari i spółki zależne Molton, Pabia i Roy.
W kłopoty finansowe wpadły również takie firmy jak Vistula i Gino Rossi.
Problemów nie mają za to H&M i marki grupy Inditex: m.in. Zara, Bershka i grupy LPP m.in. Reserved, Cropp Town, Mohito i House.
Kryzys nie wystraszył jednak nowych zagranicznych spółek , które pojawiły się w połowie roku. Działalność rozpoczęła m.in. marka odzieżowa Ann Christin, specjalizująca się w wystroju wnętrz Zara Home i Nova Décor Kids oferująca meble i akcesoria dla dzieci. Otwarto również pierwszą kawiarnię sieci Starbucks. To nie koniec, bo wejście na nasz rynek zapowiedziały nieobecne dotąd w Polsce odzieżowe marki, m.in. : TK Maxx, New Look, Villa Happ i Peacocks.
Najpierw wzrosty teraz spadki
Autorzy raportu podkreślają jednocześnie, że w okresie prosperity na uczęszczanych ulicach handlowych w centrach miast stawki czynszów rosły średnio o około 15-20 proc. rocznie.
Przyczyniła się do tego m.in. ekspansja placówek banków, które masowo otwierały swoje odziały w takich lokalizacjach.
Kryzys to zastopował, co zwiększyło dostępność powierzchni i spowodowało spadek czynszów w niektórych miastach nawet o 10-15 proc.
Inne prognozy dla branży? Zdaniem ekspertów Colliers sytuacja na rynku powierzchni handlowych w Polsce jest stabilna, a prognozy wzrostu PKB i dane odnośnie detalicznej sprzedaży stawiają nasz kraj w lepszej sytuacji niż resztę Europy i zachęcają do inwestycji.
Wniosek? W najbliższych kilkunastu miesiącach dostępna powierzchnia handlowa będzie się zwiększała jednak mniej dynamicznie niż w poprzednich latach.
Ponadto, wbrew wcześniejszym prognozom małe i średnie miasta nie będą cieszyły się wśród inwestorów dużym zainteresowaniem. Projekty w dużych aglomeracjach, jako mniej ryzykowne będą traktowane priorytetowo. Dotyczyć to będzie zwłaszcza miast o niskim stopniu nasycenia obiektami handlowymi, czyli aglomeracji Śląskiej, Łodzi i Krakowa.
Na znaczeniu zyskają również sieci hipermarketów i dyskontów oferujących marki własne i coraz popularniejsze sieci outletów, które już zapowiedziały otwarcia w nowych lokalizacjach.
