Nabywca może liczyć na zysk z najmu i wzrostu wartości lokalu
Nad polskim morzem apartamenty pod wynajem pojawiły się niedawno. Najwięcej — w okolicach Trójmiasta, Kołobrzegu oraz Świnoujścia.
Z reguły to budynki stojące 50-200 m od plaży, z oknami wychodzącymi na Bałtyk. Najpopularniejsze są apartamenty 1- i 2-pokojowe. Ostatnio rośnie zainteresowanie wynajmem ekskluzywnych apartamentów w budynkach wysokiej klasy, w których klient znajdzie restauracje czy spa.
Na tym można zarobić
Zdaniem Mariusza Czerwińskiego, dyrektora zarządzającego NextHome, najlepiej zarabia się na wynajmie apartamentów na krótkie okresy — od kilku do kilkunastu dni.
— Zajmują się tym wyspecjalizowane firmy zarządzające apartamentami, a w nowych inwestycjach (aparthotelach) firma deweloperska zapewnia, po zakończeniu inwestycji, arządzanie apartamentami — wyjaśnia Mariusz Czerwiński.
Coraz rzadziej obserwuje się wynajem mieszkań na dłuższy okres (3-6 miesięcy). W tym wypadku lokum zgłaszane jest do agencji nieruchomości i to ona zajmuje się szukaniem klientów. Kto jest gościem nadmorskich apartamentów? Eksperci mówią o trzech głównych grupach klientów.
— Pierwsza z nich to zamożni studenci, przede wszystkim obcokrajowcy, studiujący w uczelniach na Wybrzeżu. Druga to kadra zarządzająca dużych przedsiębiorstw, którym macierzyste firmy wynajmują lokale o wysokim standardzie. Kolejna — osoby z Polski i zagranicy, przebywający czasowo nad morzem i szukające komfortowego lokalu na czas pobytu — wylicza Michał Tomasz Kowalewski z biura Tyszkiewicz Nieruchomości w Gdańsku.
Stawki wynajmu zależą od pory roku, wielkości, standardu apartamentu, odległości od morza. Wynajem lokum w sezonie letnim kosztuje około 130 zł na dobę za apartament jednopokojowy. Za dobę w apartamencie 3-pokojowym w odległości 200 m od plaży w budynku o wysokim standardzie, zapewniającym wszelkie usługi (restauracja, basen, spa) zapłacimy nawet 600 zł.
— W miesiącach wiosennych i jesiennych ceny są niższe o blisko 15 proc. niż w lecie, w sezonie zimowym zapłacimy o 30-40 proc. mniej niż w lecie — wyjaśnia Mariusz Czerwiński.
Modna Starówka
Lokale o wysokim standardzie dostępne są zarówno w starej zabudowie, jak i w nowych inwestycjach, przy czym w pierwszym przypadku są to raczej mieszkania pojedyncze, chociaż zdarzają się i całe budynki, które po gruntownej przebudowie mogą aspirować do miana apartamentowców.
— Takim przykładem jest całkowicie zmodernizowana gdyńska willa na Kamiennej Górze z 1934 r. Mieści sześć apartamentów od 63 do 121 mkw. — opowiada Michał Tomasz Kowalewski.
W nowych inwestycjach, szczególnie tych atrakcyjnie zlokalizowanych, bardzo często część mieszkań z założenia traktowana jest jako inwestycja długoterminowa. Inwestor liczy na zysk z dwóch źródeł — wzrostu wartości lokalu oraz dochodów z najmu.
— Jest to odpowiedź na zmianę sytuacji na rynku i przyhamowanie wzrostu cen mieszkań — tłumaczy Michał Tomasz Kowalewski.
Jednak warunkiem powodzenia takiej inwestycji jest usytuowanie nieruchomości w atrakcyjnej okolicy. W Trójmieście tradycyjnie do takich lokalizacji zaliczamy Dolny Sopot, gdyńskie Orłowo i Kamienną Górę oraz gdańską Starówkę.
Znane nieruchomości trójmiejskie, w których można kupić lub wynająć apartamenty, to: Sea Towers w Gdyni, Jelitkowski Dwór i Lastadia w Gdańsku. W najbliższym czasie mają powstać na gdańskiej Starówce nieruchomości, w których lokale mieszkalne zostaną nabyte głównie jako tzw. drugie mieszkania oraz jako inwestycje długoterminowe. Większość takich lokali zotanie wykończona w wysokim standardzie pod wynajem.
— Gdańska Starówka to najbardziej atrakcyjna i jednocześnie najdroższa dzielnica w Gdańsku, przyciągająca inwestorów krajowych i zagranicznych, spodziewających się dobrego zarobku i w miarę szybkiego zwrotu poniesionych nakładów. Co ważne, lokali w tak dobrej lokalizacji nie będzie przybywało — przypomina Michał Tomasz Kowalewski.
W Kołobrzegu, 50 m od morza, powstał obiekt Bałtyk Park z komfortowymi apartamentami o powierzchni od 40 do 90 mkw., wykończonymi pod klucz.
— Deweloper, który współpracuje z firmą meblującą hotele, zapewnia również umeblowanie takiego apartamentu — dodaje Mariusz Czerwiński.
Bartosz
Dyląg