Inwestycje na ekologię nie zmaleją

Jacek Fedor
19-12-2001, 00:00

Zdaniem Stanisława Żelichowskiego, szefa resortu środowiska, zmiany stawek za wodę nie uderzą w budżet przeznaczony na inwestycje proekologiczne. O wiele groźniejsze są działania Andrzeja Leppera, który chętnie posłałby do wsi Klewki wszystkie służby sanitarne i — nie zważając na koszty (już dziś bardziej niż znaczne) — wykopał padnięte krowy, a następnie przesłuchał je w sprawie wąglika.

Joanna Wrześniewska (Polsat): Panie ministrze, czy w Klewkach jest wąglik?

- Stanisław Żelichowski, minister środowiska: No, mam nadzieję, że nie, że w ogóle w Polsce wąglika nie ma. Przeprowadziliśmy badania i okazało się, że domniemania Andrzeja Leppera nie mają podstaw. Ale sprawdzamy. Służby weterynaryjne biegają za wąglikiem, jednak na razie nie widziałem, żeby wąglik przed nimi uciekał. To z drugiej strony sporo nas wszystkich kosztuje...

Pojawiła się ważna sprawa opłat za wodę i odprowadzanie ścieków. Jak wysokie będą stawki za wodę?

- Rada Ministrów podjęła decyzję o zmianie stawek opłat ekologicznych, przeciętnie o 36 proc.

Rozumiem, że cena wody ma składać się z różnych elementów i wycięto ten element, który jest przeznaczony na ochronę środowiska.

- Jedna część to są podatki za przekazany przedsiębiorstwom wodociągowym majątek, to są podatki na rzecz samorządów, są też koszty przedsiębiorstw — te ustalane są przez samorządy — i w końcu trzecia część to opłaty ekologiczne. Za to wszystko płaci odbiorca.

Ile w tej nowej cenie za wodę zostało na środowisko?

- 8 groszy z metra sześciennego wody. Każdy będzie mógł łatwo sprawdzić, ile przeznacza na ekologię z opłat za wodę.

Co za te pieniądze uda się zrobić dla ochrony środowiska?

- Te środki nie są jedynymi służącymi inwestycjom proekologicznym.

Czy nowe stawki wspomogą inwestycje proekologiczne, czy też je przyhamują? Jak je traktować?

- W sumie wolałbym, żeby prawo było takie, że to co z niego wynika było przestrzegane, a nie żeby pozostawić stawki, z których obywatele się śmieją, a i tak nie płacą. Zmniejszenie stawek ma służyć poprawieniu sytuacji, liczymy, że więcej obywateli i firm będzie płacić za wodę mając obniżone rachunki. Nie sądzę, żeby wydatki na ochronę środowiska gwałtownie zmalały.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Fedor

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Inwestycje na ekologię nie zmaleją