Inwestycje w transport receptą na likwidację kopalń

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2022-11-01 20:00

Fundusz Transformacji Śląska jest potrzebny niezależnie od tego, czy będziemy wygaszać kopalnie, czy nie - twierdzi resort rozwoju. Energetyka wolałaby jednak mieć jasność. Wątpliwości budzi też zakres działalności państwowego wehikułu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • z jakich źródeł może być finansowany FTŚ
  • na co ministrowie chcą przeznaczyć pieniądze
  • czy dofinansowanie inwestycje w transformację jest możliwe tylko w razie wygaszenia wydobycia węgla
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało właśnie opinie, które wpłynęły w trakcie konsultacji dotyczących projektu ustawy o Funduszu Transformacji Śląska (FTŚ). Autorem jest Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT), a celem - łagodzenie negatywnych skutków gospodarczych, które może wywołać likwidowanie kopalń węgla kamiennego.

Na początek na dokapitalizowanie FTŚ skarb państwa przeznaczy 500 mln zł z Funduszu Inwestycji Kapitałowych. Na konto podmiotu, który ma zmienić oblicze regionu, mogą też trafiać dotacje unijne. Może on również realizować inwestycje w formule publiczno-prywatnego partnerstwa oraz otrzymać dokapitalizowanie, a także gwarancje i poręczenia skarbu państwa na instrumenty dłużne. Autorzy projektu wyjaśniają, że ma działać podobnie jak Polski Fundusz Rozwoju, ale ograniczając się do projektów związanych z transformacją Śląska.

Zamiast czy oprócz węgla:
Zamiast czy oprócz węgla:
W połowie wakacji resort rozwoju przedstawił projekt powołania funduszu, który sfinansuje przebudowę gospodarki Śląska. Dyskusję wśród polityków i przedsiębiorców wywołał nie tylko zakres inwestycji funduszu, ale też kwestia podstawowa - czy w warunkach kryzysu energetycznego plan wygaszania wydobycia węgla jest aktualny.
fot. Doug Kanter/Bloomberg

Długa lista inwestycji zmieni oblicze Śląska

Najgorętszą dyskusję wzbudził katalog projektów, które FTŚ może finansować z państwowego kapitału i gwarancji. Jest dość długi, ale na razie bardzo ogólny. Dotyczy m.in. inwestycji kapitałowych, wspierania przedsiębiorców, ochrony środowiska, badań oraz innowacji, szkoleń i doradztwa, rekrutacji i zatrudnienia pracowników będących w szczególnie niekorzystnej sytuacji i niepełnosprawnych, infrastruktury szerokopasmowej, lokalnej, zdrowotnej, sportowej i rekreacyjnej, kultury i dziedzictwa oraz naprawiania szkód spowodowanych klęskami żywiołowymi i zdarzeniami nadzwyczajnymi. Fundusz może też angażować się w inwestycje transportowe. Zgodnie z projektem ustawy może finansować „przedsięwzięcia o charakterze społecznym w zakresie transportu na rzecz mieszkańców regionów oddalonych” oraz lotniska regionalne.

W toku konsultacji Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP), nadzorujące sektor górniczy i PKP, zaproponowało doprecyzowanie i rozszerzenie listy dopuszczalnych inwestycji funduszu. Chce wpisać na nią projekty związane z rozwojem infrastruktury logistycznej dla transportu intermodalnego, w tym budowę i modernizację terminali przeładunkowych oraz bocznic kolejowych. Wśród propozycji jest też rewitalizacja regionalnych linii kolejowych, modernizacja i budowa dworców przeciwdziałająca wykluczeniu transportowemu, „rozwój alternatywnych form transportu oraz infrastruktury napędów alternatywnych (elektryczność, wodór), a także inwestycje deweloperskie na terenach poprzemysłowych, w tym pokolejowych, podnoszące konkurencyjność gospodarki województwa oraz sprzyjające wzrostowi zatrudnienia (np. magazyny)”.

MRiT propozycja nie przypadła do gustu - zdaniem resortu wykracza „poza zakres pojęcia transformacji”. Jednak zdaniem ekspertów warto wspierać transportowe pomysły obu ministerstw.

- Likwidacja wydobycia zupełnie zmieni śląski rynek pracy. Sporo osób pracujących dotychczas w pobliskich kopalniach, nie tylko górników, będzie musiało zmienić pracę i dojeżdżać do miejsca zatrudnienia, więc konieczne są inwestycje w rozwój lokalnego transportu. Zapowiedzi finansowania lotnisk regionalnych wymagają natomiast doprecyzowania – uważa Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego.

Ma kilka sugestii.

- Lotnisko katowickie jest drugim portem, po warszawskim, pod względem przewozu przesyłek samolotami. Warto odciążyć port w Warszawie i rozwijać ten segment na Śląsku. Katowice już są nieźle skomunikowane z resztą kraju, więc przesyłki można sprawnie transportować, ale warto także zainwestować w terminale intermodalne, przeładunek i magazynowanie towarów na Śląsku, ponieważ te inwestycje mogą rzeczywiście przyczynić się do transformacji gospodarczej regionu, który nawet po wygaszeniu wydobycia pozostanie ważnym ośrodkiem przemysłowym Polski – podkreśla Michał Beim.

Transformacja a wygaszanie wydobycia

Rządowi urzędnicy spierają się nie tylko o zakres inwestycji. Wojna w Ukrainie i związany z nią kryzys energetyczny sprawiły, że pod znakiem zapytania stanęła kwestia fundamentalna - wygaszenie wydobycia węgla. MAP dało temu wyraz, zgłaszając zastrzeżenia do preambuły. Mowa w niej o konieczności „podjęcia działań w kierunku transformacji Śląska, mających na celu odejście od obecnej nieadekwatnej struktury gospodarki regionu w kierunku dostosowania tej struktury do wyzwań społeczno-gospodarczych wynikających z kierunków rozwoju ujętych w politykach krajowych i unijnych”. Resort rozwoju rozwiązał problem jednym ruchem - postanowił preambułę wykreślić. Górniczy związkowcy i Ministerstwo Sprawiedliwości mają jednak znacznie więcej wątpliwości.

„Należy zwrócić uwagę na art. 2 ust. 1 pkt 2 projektu, w którym wskazuje się, że do zadań funduszu należy wspieranie podmiotów w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom wygaszania działalności gospodarczej, w tym działalności wydobywczej węgla kamiennego, występującym na terytorium województwa śląskiego oraz poza jego terytorium. Powyższe sformułowanie może (…) budzić wątpliwości, mając na uwadze obecną sytuację na rynku węgla i możliwość rewizji prowadzonej dotychczas polityki wygaszania działalności wydobywczej węgla kamiennego. Z projektu oraz uzasadnienia można wyprowadzić wniosek, że wygaszanie działalności wydobywczej będzie dalej realizowane” – czytamy w opinii resortu sprawiedliwości.

MRiT się z tym nie zgadza.

„Celem ustawy jest realizacja umowy społecznej, tj. utworzenie spółki akcyjnej, która ma wspierać odbudowę potencjału gospodarczego Śląska. Przepisy projektu ustawy nie odnoszą się wyłącznie do wygaszania działalności wydobywczej węgla kamiennego, ale mają na celu możliwość wspierania transformacji regionu, która jest pojęciem zakresowo szerszym” – wyjaśnia resort rozwoju.

Czarno na białym

Wygląda więc na to, że niezależnie od tego, czy kopalnie zostaną zlikwidowane, czy nie, Śląsk powinien zainwestować w transformację. Działający w regionie przedsiębiorcy woleliby jednak mieć jasność. Grupa energetyczna Tauron zaproponowała doprecyzowanie przepisów dotyczących inwestycji związanych nie tylko z wygaszaniem wydobycia, ale także produkcji energii z użyciem węgla.

„W celu uniknięcia wątpliwości i niejasności proponujemy wskazać, że wygaszanie działalności w określonych sektorach ma charakter docelowy i odnosi się także do działalności w zakresie energetyki węglowej” – napisał Tauron.

Koncern liczy, że jeśli tak się stanie, na wsparcie będzie mogło liczyć nie tylko górnictwo, ale też wykorzystująca czarne paliwo energetyka. Proponuje zapisanie tego w ustawie, na liście zadań FTŚ. Resort rozwoju poprawki Tauronu odrzucił, uznając, że mają charakter... redakcyjny.