Inwestycje zależą od prywatyzacji

Katarzyna Kozińska
21-09-2005, 00:00

Jeśli PCC zrealizuje przejęcia, to jego kolejowe ramię będzie miało pełne ręce roboty. Rail Szczakowa już potrzebuje nowego taboru.

PCC Rail Szczakowa, przewoźnik towarów, nie zasypia gruszek w popiele. Kilka dni po tym, jak do grupy PCC dołączył Coaltran, spółka transportowa Elektrociepłowni Warszawskich, inwestor już wie, jak wykorzysta jej potencjał. Na ich terenie PCC chce wybudować terminal kontenerowy.

— Spółka ta daje szerokie możliwości obsługi nowych klientów w Warszawie, o których się już staramy. Centralne położenie to też doskonały punkt wyjściowy do ekspansji w północnej Polsce. Infrastruktura pozwala na dojazd koleją i samochodami. Dlatego tam chcemy wybudować terminal. Uzgadniamy to z właścicielami elektrociepłowni — mówi Mieczysław Olender, prezes PCC Rail Szczakowa.

Wcześniej, bo już w ciągu dwóch miesięcy, ruszy terminal, który spółka buduje w Świeciu, na terenie Mondi (d. Frantschach Świecie), gdzie od niedawna także zarządza bocznicą. PCC ma już dwa terminale przeładunkowe przy szerokim torze ze Wschodu: w Sławkowie i Mukaczewie na Ukrainie.

Droga do Ostrołęki

Przejmowanie bocznic — czy to przez zakup spółki, która się tym zajmuje, czy w drodze długoterminowej umowy na jej obsługę, to jeden z głównych elementów strategii grupy.

— Finalizujemy umowę na obsługę bocznicy w firmie Intercell w Ostrołęce. W mieście tym zamierzamy też wziąć udział w przetargu na przewozy dla zespołu elektrowni. Trwają negocjacje z trzema kolejnymi podmiotami — wylicza Mieczysław Olender.

Pełną parą

Przyznaje, że chociaż rynek przewozów nie rośnie, to zapotrzebowanie na przewozy tak. Na inwestycje w tabor i unowocześnienie przewozów firma od kilku lat wydaje cały zysk i bierze kredyty.

— Wartość inwestycji zależy m.in. od powodzenia innych projektów PCC w Polsce. Jeśli powiodą się plany prywatyzacyjne w sektorach chemicznym i energetycznym, to zapotrzebowanie na nasze usługi też wzrośnie. Niezależnie od tego już musimy odmawiać przewozów. Potrzebujemy więcej lokomotyw i maszynistów. W tym roku na zakup elektrowozów lub gruntowną modernizację lokomotyw spalinowych i zakup wagonów specjalistycznych wydamy 40 mln zł. W 2006 r. co najmniej drugie tyle — podkreśla prezes Olender.

W 2004 r. przychody firmy wzrosły o 30 proc., w tym roku wzrost ma sięgnąć 20 proc. — do 200 mln zł. Przewozy zwiększyły się o 25 proc. — do 1,1 mld ton/ km (ilość przewiezionego ładunku na danej odległości). Rentowność firmy wzrosła w tym roku z 10 proc. do około 15 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Inwestycje zależą od prywatyzacji