Inwestycyjna ofensywa Avallonu

opublikowano: 12-11-2013, 00:00

Fundusz dostał kolejne kilkadziesiąt milionów euro na przejęcia. Część pójdzie na mocarstwowe plany Velvetu.

„Avallon miękki jak aksamit” — pisaliśmy pół roku temu, gdy łódzki fundusz realizował przejęcie menedżerskie spółki zarządzanej przez Kimberly-Clark. Teraz okazuje się, że fundusz, któremu szefuje Tomasz Stamirowski, tę miękkość zamierza całkiem szybko zamienić w twarde zyski, a wcześniej zainwestować w nią niemałe kwoty.

— Velvet to bardzo silna marka, chcemy ją rozszerzać o kolejne kategorie, niekoniecznie związane z papierem. Velvet już szuka podmiotów do przejęcia — twierdzi Tomasz Stamirowski.

Nie tylko papier

Velvet po nowemu to nie tylko lider w kategorii m.in. papieru toaletowego i chusteczek higienicznych. Teraz spółka planuje sprzedawać również mydła, kosmetyki, podpaski oraz pieluchy. Plan lepszego, większego Velvetu oznacza wielomilionowe inwestycje. Ich mocnym akcentem będzie pierwsza od dawna ogólnopolska kampania reklamowa marki startująca w styczniu. Przed spółką wciąż decyzja o wejściu w marki prywatne — najszybciej rosnący segment na rynku.

— Nie można nie zauważać rynkowych trendów. Przy czym pamiętajmy, że marki prywatne to zwykle ułamek sprzedaży, a Velvet zamierza budować siłę wokół własnej marki. W tym roku przychody grupy będą oscylować wokół 250 mln zł — mówi Tomasz Stamirowski. Fabryka w Kluczach w przyszłym roku ma mocno przyspieszyć i zaliczyć ponad 300 mln zł przychodów przy co najmniej kilkunastomilionowym zysku.

Nieskończona układanka

Cały Avallon również liczy na mocne tempo w inwestycyjnych szachach. Ostatni ruch funduszu, czyli finansowanie przejęcia niemieckiej spółki Meyra-Ortopedia przez Medort, nie wysuszył jego skarbca. Wręcz przeciwnie — tylko zwiększył apetyt zarządzających, celujących w spółki osiągające 50-200 mln zł przychodów rocznie. Do końca roku łodzianie zamkną drugi fundusz. Jeszcze niedawno jego wysokość oscylowała wokół 60 mln EUR, teraz jednak jest to już 87 mln EUR, a do stycznia przybędzie 20 mln EUR.

— Oznacza to, że mamy fundusze pozwalające nam na następne zauważalne akwizycje. Prowadzimy kilka procesów jednocześnie. Spodziewam się, że zimą część z nich zakończy się inwestycjami. Okazji nie brakuje — twierdzi Tomasz Stamirowski.

Działający od kilku lat fundusz wyszedł zaledwie z jednej inwestycji. Zdaniem zarządzających, ten rok i przyszły też raczej nie będą okresem realizacji zysków.

— Tu czekamy na pójście rynków mocno w górę. Oceniam, że w latach 2015-16 r. będzie ten moment — mówi zarządzający Avallonu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu