Ipopema: zarządzanie dla zdeterminowanych

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2013-08-27 00:00

Nawet bogatemu w funduszu inwestycyjnym może być lepiej — z takiego założenia wychodzą w Ipopemie.

Aby skorzystać z usługi zarządzania grupie Ipopema trzeba dysponować przynajmniej 4 mln zł. W pierwszej kolejności specjaliści Ipopemy będą się jednak starali namówić klienta do skorzystania z oferty funduszy inwestycyjnych. Takie przekserowanie objęło nawet tych, którzy już korzystali z asset managementu w Credit Suisse Asset Managemnt Polska przejętym przez Ipopemę pod koniec 2011 r.

— Nie wycofujemy się z asset managementu dla klientów indywidualnych. Ale klient bardzo zamożny, wbrew pozorom, oczekuje tego samego co każdy inny klient funduszy inwestycyjnych. Kiedy ktoś do nas przychodzi oferujemy zarówno indywidualny portfel związany z zarządzaniem aktywami jak i fundusze inwestycyjne. Opowiadamy o zaletach i wadach obu rozwiązań. Na koniec klient podejmuje decyzje. Większość wybiera fundusze. Klienci korzystający kiedyś z zarządzania aktywami po zmianie powierzyli nam większe pieniądze. Oznacza to, że zadowoleni są zarówno oni jak i my — mówi Aleksander Widera, wiceprezes Ipopema Asset Management.

Co można w funduszu

Zdaniem specjalisty z Ipopemy, główną wadą usługi zarządzaniaaktywami są dla klienta indywidualnego rozliczenia podatkowe. — Doświadczenia są takie, że klienci mieli problemy z rozliczaniem niektórych transakcji, np. operacji typu SWAP na rynku długu — zaznacza Aleksander Widera. Jego zdaniem, patrząc modelowo usługi zarządzania aktywami obciążają klientów mniejszymi opłatami niż fundusze inwestycyjne. Mają też wyższy standard obsługi. Podkreśla jednak, że klienci funduszy wpłacający jednorazowo duże kwoty mogą liczyć na duże zniżki w opłatach jak i zindywidualizowaną obsługę.

— Zwykły klient TFI nie ma z nami bezpośredniej relacji. De facto jest klientem naszego partnera bankowego, który dystrybuuje fundusze. My edukujemy doradców bankowych i to oni dbają o to by nabywcy jednostek uczestnictwa mieli odpowiedni poziom wiedzy. Bardzo zamożni klienci TFI mogą liczyć na spotkania z zarządzającymi. Zazwyczaj odbywają się one raz na kwartał, ale w okresach większej zmienności na rynkach częściej. Udostępniamy im tez kontakt telefoniczny i specjalne opracowania dotyczące sytuacji na rynkach — opowiada Aleksander Widera.

Ile trzeba wpłacić do funduszu by mieć szanse na taką obsługę? — Progiem podwyższonej atencji z naszej strony są na pewno 4 mln zł wymagane do skorzystania z oferty asset management, choć nie znaczy to, że jak ktoś wpłaci 2 mln zł to takiej obsługi nie dostanie — mówi Aleksander Widera.

Success fee od nadwyżki

Jeśli jednak posiadacz 4 mln zł będzie obstawał przy asset managemencie to w Ipopemie może liczyć na w pełni zindywidualizowaną strategię, przygotowaną specjalnie dla niego.

— Każdy klient przychodzi do nas z zupełnie innego powodu i dlatego te strategie są naprawdę inne — zapewnia Aleksander Widera. Ipopema specjalizuje się przy tym w aktywnym zarządzaniu. Oznacza to, że do portfeli dobiera te instrumenty, które według szacunków zarządzających mają potencjał wzrostu większy, niż rynek rozumiany jako całość. Opłata za usługę składa się z dwóch części — stałej opłaty za zarządzanie i tzw. success fee, czyli opłaty za pobicie benchmarku.

— Przy strategiach absolutnej stopy zwrotu, w umowie zapisujemy o ile musimy pobić benczmark by pobrać tę drugą opłatę. Próg ten może być ustanowiony na poziomie 4 jak i 10 proc. Opłata jest zaś pobierana wyłącznie od tego co zarobimy powyżej tego poziomu — wyjaśnia Aleksander Widera.