IRG SGH: dobre prognozy dla rynku kredytów konsumenckich

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-08-01 14:57

Rynek kredytów konsumenckich powinien utrzymać dynamiczny wzrost, gdyż Polacy chcą kupować coraz więcej - wynika z przedstawionego we wtorek badania Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej (IRG SGH).

Rynek kredytów konsumenckich powinien utrzymać dynamiczny wzrost, gdyż Polacy chcą kupować coraz więcej - wynika z przedstawionego we wtorek badania Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej (IRG SGH).

Na duże zainteresowanie Polaków zakupami wskazuje poziom nowego Barometru Rynku Consumer Finance (minus 33,9 pkt.). Po przeliczeniu dotychczasowych badań kondycji gospodarstw domowych na nowy wskaźnik widać, że obecny jego poziom jest najwyższy od 2000 r. Z badania wynika, że 45 proc. badanych gospodarstw domowych korzysta z pożyczek i kredytów. 10 proc. planuje zaciągnięcie pożyczki, a 45 proc. nie chce korzystać z pożyczek.

IRG SGH przygotował badanie wspólnie z Konferencją Przedsiębiorstw Finansowych (KPF). Będzie ono przedstawiane kwartalnie i ma prognozować nastawienie klientów do zadłużania się.

Prof. Elżbieta Adamowicz z IRG SGH podkreśliła podczas wtorkowej konferencji prasowej, że obliczany dotychczas Barometr Kondycji Gospodarstw Domowych wskazuje na dobrą kondycję gospodarki polskiej, a oceny respondentów są najwyższe od 1999 r. Prognozy wskazują, że ożywienie gospodarcze będzie trwało jeszcze 2-3 kwartały, a potem może nastąpić spowolnienie. "W gospodarstwach domowych zapadają decyzje czy kupować, czy pracować, czy zakładać przedsiębiorstwa" - podkreśliła.

Piotr Białowolski z IRG SGH zwrócił uwagę na zależność między konsumpcją a kredytami. "Wzrost barometru oznacza, że wzrost zadłużenia będzie odbywał się w takim samym tempie, albo większym" - dodał.

Wyniki badania wskazują, że 65 proc. osób planujących zakup sprzętu AGD w całości lub w części chce to sfinansować z kredytu lub pożyczki. Spośród planujących kupno samochodu kredytem zainteresowanych jest 57 proc., zaś wśród planujących zakup mieszkania lub domu kredyt zamierza zaciągnąć 65 proc.

U znajomych zadłuża się 10,9 proc., zaś 30,9 proc. w ogóle nie pożycza pieniędzy. "Jest duży potencjał tych, którzy nie decydują się na pożyczkę. Przez odpowiednie instrumenty można ich do tego zachęcić" - dodał Białowolski.

Również dane o posiadaczach kredytów mieszkaniowych świadczą o potencjale rynku. Białowolski zwrócił uwagę, że tylko 3 proc. spośród zadłużonych spłaca kredyt większy niż 50 tys. zł. Tymczasem - jak podkreślił - w krajach rozwiniętych rynek rozwijał się dzięki kredytom hipotecznym.

"Nie mamy rozwiniętej kultury konsumpcyjnej. Patrzymy na budżet domowy jako skończony po otrzymaniu pensji. Tymczasem wszystko to, co przekonywałoby do pozytywnego patrzenia na kredyt konsumencki, wpływałoby na wzrost gospodarczy" - powiedział dyrektor generalny KPF Andrzej Roter.

Miesięczne raty mniejsze niż 200 zł spłaca 20 proc., 27 proc. - od 201 do 500 zł, 16 proc. od 501 do 1000 zł, a 3 proc. - powyżej 1000 zł. 59 proc. badanych nie ma problemów ze spłatą kredytu; na małe problemy wskazuje 32 proc., a na duże 9 proc.