Irlandia błyszczy na niebie

Agnieszka Jabłońska
09-10-2009, 00:00

W pierwszej połowie 2009 r. linie lotnicze straciły 15 proc. pasażerów. Ale są wyjątki, m.in. z Zielonej Wyspy.

Ryanair i AerLingus zwiększyły liczbę pasażerów z polskich portów

W pierwszej połowie 2009 r. linie lotnicze straciły 15 proc. pasażerów. Ale są wyjątki, m.in. z Zielonej Wyspy.

Z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego wynika, że od stycznia do czerwca 2009 r. polski rynek przewozów regularnych skurczył się o 15 proc.

— Liczba pasażerów obsłużonych przez przewoźników tradycyjnych i niskokosztowych zmniejszyła się o 1,33 mln osób. Jednocześnie znaczący wzrost wystąpił w segmencie przewozów czarterowych — mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

"Zaszkodzili nam"

Na minusie znalazł się PLL LOT. Narodowy przewoźnik obsłużył 2,1 mln pasażerów, odnotowując prawe 16-procentowy spadek. Nadal jest liderem krajowego rynku z 28-procentowym udziałem.

— Na słabe wyniki miał wpływ międzynarodowy kryzys, przez który ucierpiała większość linii lotniczych, zwłaszcza w I kwartale. Zaszkodziło także to, że na początku roku firmy ubezpieczające turystów umieściły LOT na liście linii zagrożonych bankructwem. Zanim wyjaśniliśmy, że tak nie jest, część europejskich biur podróży wstrzymywała się ze sprzedażą naszych biletów — tłumaczy Andrzej Kozłowski, rzecznik PLL LOT.

Jego zdaniem, sytuacja linii będzie lepsza w tym półroczu.

— Analizujemy siatkę połączeń i być może zredukujemy te, które przynoszą straty. Jednocześnie otwieramy nowe, bardziej opłacalne, jak ta do Kaliningradu — mówi Andrzej Kozłowski.

Przed trudną zimą

Jednak nie wszyscy wypadli tak słabo jak LOT. Zwiększyła się na przykład liczba pasażerów obsłużonych przez Lufthansę. 1,3-procentowy wzrost zapewnił niemieckiemu przewoźnikowi ponad 7--procentowy udział w rynku. Najlepiej jednak wypadli przewoźnicy irlandzcy. Liczba pasażerów Ryanaira w badanym okresie zwiększyła się o prawie 10 proc. Podobny wzrost odnotował AerLingus. Razem irlandzkie linie mają już ponad 20-procentowy udział w rynku.

Mimo 2-procentowego spadku na drugim miejscu pozostały węgierskie tanie linie Wizz Air (21,8 proc.).

— Tylko niskie ceny są w stanie wygenerować popyt i zachęcić ludzi do latania wtedy, gdy pasażerowie dużo uważniej przyglądają się swoim wydatkom. Liczymy, że 2009 r. obsłużymy 36 mln pasażerów, choć zima będzie trudnym okresem — mówi Natasy Kazmer, dyrektor ds. komunikacji Wizz Air.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Irlandia błyszczy na niebie