Witold Graboś, prezes nowego Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) zapowiedział w piątek odchudzenie tej instytucji.
Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty zastąpi z dniem 31 marca funkcjonujący dotychczas URT, którego prezesem był odwołany w piątek Kazimierz Ferenc.
"URT zatrudniający 800 osób to bizantyjska struktura, niespójna wewnętrznie, mało celowa.[...]
"Trzeba stworzyć nową, sprawną, funkcyjną strukturę. Zamierzam taką strukturę stworzyć. Koncepcję struktury mam, ale za wcześnie jest by ja tutaj przedstawiać" - dodał.
Graboś nie przedstawił w piątek szczegółowych rozwiązań, ani planu posunięć urzędu. Powiedział jednak, że będzie on obejmował dwa sektory działania: telekomunikacyjny i pocztowy, oraz departamenty regulacji rynku telekomunikacyjnego i pocztowego, departamenty poświecone radzie komunikacji, radzie dyfuzji, kontroli wykorzystania częstotliwości itd.
Zaś ustępujący w piątek prezes URT Kazimierz Ferenc po odwołaniu przez premiera wyraził przekonanie, że Telekomunikacja Polska SA (TP SA) powinna zapłacić w sumie 350 mln zł kary, ponieważ złamała prawo blokując styki w stosunku do Niezależnego Operatora Międzymiastowego (NOM). Ferenc jako prezes URT nałożył na TP SA karę na kilka dni przed odwołaniem ze stanowiska.
mor/tom