Iskra zdetonowała wyprzedaż

Witold Zajączkowski, DM BOŚ
opublikowano: 05-04-2016, 17:53

Wczoraj jeden członków FED, Eric Rosengren stwierdził, że jest zdziwiony zachowaniem rynku, który wycenia tylko jedną podwyżkę stóp w tym roku. Wprawdzie giełda w Szanghaju poszła do góry, to jednak Tokio zakończyło się 2,4 proc. pod kreską, a rano futures na amerykańskie indeksy pokazały też wyraźne spadki.

Europa otworzyła się poważnymi minusami. WIG20 nie odstawał, choć początek sesji był umiarkowanie tylko spadkowy. Po godzinie indeks nurkował już 1,5 proc. i to miało jeszcze się pogłębić. Ostatecznie spadek wyniósł aż 2,6 proc. co jest wartością nie widzianą od stycznia. Wolumen dla WIG20 wyniósł 575 mln. czyli niewiele jak na tak duży ruch. A jednak nie musi to być dobrą przesłanką, gdyż przy braku kupujących indeks może się jeszcze długo osuwać. Dopiero wyraźny wzrost wolumenu pokaże zaangażowanie byków i może odwrócić trend.

Wygląda na to, że stało się to, co powinno, czyli rynki akcji zareagowały wreszcie na spadające od dwóch tygodni ceny surowców. Ropa zdążyła już potanieć z 42 do 36 dolarów za baryłkę, wyraźnie spadła też miedź i inne surowce. Tymczasem rynki akcji szły jeszcze z rozpędu w górę, po części być może z powodu zakończenia kwartału. Wypowiedź Rosengrena była prawdopodobnie iskrą, która zdetonowała wyprzedaż.
Spośród akcji z WIG20 nie było dziś ani jednej spółki w zielonym kolorze. Najmocniej potaniała KGHM (-4,2 proc). Spółka ta, o dziwo, potrafiła ostatnio rosnąć wbrew spadkowi cen miedzi. Mocno potaniały też banki.

Najbliższe wsparcie indeks ma teraz na poziomie 1900 pkt. Jest to dość poważne wsparcie, ale jeśli dziś odwrócił się dwumiesięczny trend wzrostowy, to spadek nie zakończy się na 1900 pkt.




© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Witold Zajączkowski, DM BOŚ

Polecane