Nie liczyć wprost na pieniądze, ale na informacje, które do pieniędzy mogą doprowadzić — to właściwy cel wdrożenia systemu typu ERP.
— Od dłuższego czasu odnotowujemy wzrost znajomości zagadnień związanych z doborem i wdrażaniem systemów wspomagających zarządzanie wśród klientów decydujących się na ERP. Firmy te zdają sobie sprawę z korzyści wynikających z zakupu oraz wdrożenia rozwiązań tej klasy — twierdzi Regina Koenig, dyrektor sprzedaży SAP Polska.
Podobne opinie wygłaszają i inni dostawcy zintegrowanych systemów wspomagających zarządzanie oraz eksperci zajmujący się tą tematyką.
Zbyt wiele czynników
W praktyce oznacza to, że potencjalni nabywcy coraz rzadziej oczekują wyliczenia, po jakim czasie inwestycja im się zwróci. Dostawcy ich zresztą do tego zniechęcają.
— Kiedyś takie prośby rzeczywiście nie były rzadkością, ale teraz pojawiają się tylko we wstępnym etapie rozmów. Klienci rozumieją już, że przy takiej ilości zmiennych, jakie należałoby wziąć pod uwagę przy wyliczeniach, byłyby one bezwartościowe — mówi Piotr Żeromski, dyrektor zarządzający Scala Business Solutions Polska.
Dodaje, że są pewne kwestie — np. poziom zapasów magazynowych — przy których samo wdrożenie może przynieść szybkie oszczędności. Jednak nawet w takich przypadkach celem powinny być nie proste oszczędności, ale szerszy dostęp do informacji zarówno dla zarządów, jak i pracowników operacyjnych. Ich wiedza o funkcjonowaniu firmy jako całości może bowiem prowadzić do wzrostu efektywności.
System tego nie zmieni
— Za udane możemy uznać wdrożenia, których celem nie były proste oszczędności w rodzaju polepszenia cash flow czy zmniejszenia zapasów magazynowych, ale te, których zadaniem było samo dostarczenie lepszej jakościowo informacji zarządczej. Jak polepszyć cash flow w sytuacji, gdy towar został sprzedany, a na zapłatę wciąż się czeka? Podobnie z zapasami. Znam przypadki, gdy ich poziom nie spadał tak jak zakładano przed wdrożeniem systemu ERP tylko dlatego, że decyzją menedżmentu utrzymywano je na wyższym niż konieczny poziomie — podkreśla Andrzej Dyżewski, właściciel firmy analityczno-badawczej DiS.
