IT kupuje ludzi z innych branż

Aneta Królak
opublikowano: 2000-06-09 00:00

IT kupuje ludzi z innych branż

Teleinformatyka potrzebuje specjalistów od marketingu

TECHNOLOGIA CZY CZŁOWIEK: Zapotrzebowanie na specjalistów nie tylko z zakresu oprogramowania dla sektora teleinformatycznego ma szansę zmienić wartości, którym dotychczas hołdowano w tym środowisku — zapewnia Grażyna Żywot-Ciecierska, dyrektor ds. rekrutacji na rynku polskim The Nichols Consultancy. fot. ARC

Dynamiczny rozwój branży IT na Zachodzie spowodował zwiększenie zapotrzebowania na programistów oraz nieoczekiwanie na specjalistów z zakresu marketingu, sprzedaży i zarządzania zasobami ludzkimi. Dzięki temu zmienia się charakter firm komputerowych, które powoli przestają stawiać technologię ponad ludzi.

Nowo powstające firmy w branży komputerowej i telekomunikacyjnej, stale poszukujące pracowników, skutecznie wyczyszczają rynek pracy z informatyków. Jak podkreśla Grażyna Żywot-Ciecierska, dyrektor ds. rekrutacji na rynku polskim The Nichols Consultancy, zjawisko to jest szczególnie łatwe do zaobserwowania zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w niektórych krajach Europy Zachodniej.

— Nie jest wykluczone, że proces ten stosunkowo szybko stanie się zauważalny również w Polsce. Firmy zza zachodniej granicy coraz częściej penetrują nasz rynek w poszukiwaniu specjalistów. O tym, jak bardzo cenieni są programiści, świadczy choćby fakt, że na Wyspach Brytyjskich pracodawcy gotowi są płacić im pensje sięgające od 20 do 45 tys. funtów rocznie — przyznaje dyrektor The Nichols Consultancy.

Informatycy nie są jedynymi osobami, których kompetencje są w stanie zagwarantować odpowiedni kierunek rozwoju rynkowego firmy.

Uwaga szybko zbywalni

Przedstawiciele branży IT zaczęli doceniać doświadczenie ludzi odpowiedzialnych w innych branżach za kontakty z klientami i strategie handlowo-marketingowe. Ich poszukiwania rozpoczęli w jednym z najbardziej ekspansywnych sektorów na rynku pracy — w przedsiębiorstwach z branży FMCG.

— Firmy z tej branży kładą duży nacisk na szkolenie swoich pracowników. I dlatego właśnie w ich strukturach poszukuje się specjalistów z zakresu sprzedaży, marketingu czy zarządzania ludźmi. Rozbudowa spółek internetowych stworzyła popyt na fachowców z innych dziedzin niż informatyka. Najłatwiejszym łupem stają się doskonale przygotowane do swojego zawodu kadry z firm FMCG. Przechodzenie fachowców odpowiedzialnych za wizerunek rynkowy przedsiębiorstw nie należy już do sporadycznych wypadków, staje się tendencją, przynajmniej w Wielkiej Brytanii — zapewnia Grażyna Żywot-Ciecierska.

Będzie rodzinnie

Według przedstawicieli firm doradztwa personalnego tendencja, obserwowana na razie na rynkach Europy Zachodniej, ma szanse na wprowadzenie zasadniczych zmian w strukturach firm teleinformatycznych.

— Dotychczasowy wyścig z czasem i technologią nie został co prawda wyhamowany, jednak przedstawiciele firm z tego sektora zaczęli doceniać zatrudnionych fachowców. Jako powody tego stanu rzeczy można przyjąć zawężenie podaży programistów na rynku oraz przyjmowanie w struktury spółek komputerowych fachowców przyzwyczajonych do pracy w firmach zorientowanych na pracownika — twierdzi dyrektor The Nichols Consultancy.

Dodaje jednak, że nowe kadry w branży będą w stanie odcisnąć swoje piętno na pracodawcach, a tym samym doprowadzić do wprowadzenia przynajmniej jakiejś części standardów pracy obowiązujących w przedsiębiorstwach, z których się wywodzą.

— Przechodzenie specjalistów z firmy do firmy już nie wiąże się jedynie z poszukiwaniem większych pieniędzy. Jednym z elementów wpływających na ich decyzje jest chęć zdobycia nowych doświadczeń. Z pewnością jednak elementem motywującym pozostanie odpowiednio skompilowany pakiet bonusów. Zazwyczaj trudno jest zrezygnować z dostępnych już udogodnień jedynie dla wyzwań — zauważa Grażyna Żywot-Ciecierska.

Aneta Królak