IT na GPW: szansa dla niewielkich

Michał Kobosko
opublikowano: 2000-03-31 00:00

IT na GPW: szansa dla niewielkich

DOCZEKAŁY SIĘ: Spółki IT, które nie spełniały kryteriów dopuszczeniowych, w końcu dostaną swoją szansę. Oby tylko nie za późno.

Szansę na debiut giełdowy mają wkrótce zyskać nie tylko firmy, które mają niewielki kapitał akcyjny i przynoszą straty, ale także te, które dopiero zaczynają działalność. Takie zmiany w regulaminie może w przyszłym tygodniu wprowadzić Rada Giełdy.

W ubiegły piątek zarząd giełdy zapowiedział wprowadzenie zmian mających zachęcić firmy reprezentujące tzw. nową gospodarkę do notowania swoich akcji na GPW. Wśród propozycji znalazło się też obniżenie kryteriów dopuszczeniowych, tak by na parkiet trafiały także firmy nie przynoszące zysku i dysponujące niewielkim kapitałem akcyjnym. Po tej zapowiedzi część polskich spółek internetowych zaczęła rozważać szybkie upublicznienie, a liderzy branży przestali myśleć tylko o notowaniu akcji na Nasdaq czy Neuer Markt.

Nim zmiany wejdą w życie, musi je zaakceptować Rada Giełdy. Ta jednak, wbrew oficjalnym zapowiedziom, nie podjęła w środę stosownych decyzji.

— Nie zdążyliśmy zakończyć dyskusji z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd w sprawie kilku spornych punktów regulaminu. Liczymy, że regulamin zostanie przyjęty na następnym posiedzeniu, czyli 5 kwietnia — powiedział Marek Wierzbowski, prezes Rady Giełdy.

Z innego źródła dowiedzieliśmy się, że kontrowersje nie dotyczą nowych kryteriów dopuszczeniowych. Komisja chce natomiast zapisać w regulaminie, by biura maklerskie (członkowie GPW) nie mogły przekazywać na giełdę „podejrzanych” zleceń. Chodzi o ograniczenie działalności np. tzw. spółdzielni, manipulujących kursami akcji poszczególnych spółek.

Jeśli chodzi o sektor IT, zmiany mogą pójść jeszcze dalej, niż zapowiadał zarząd GPW.

— W projekcie regulaminu, który oczywiście musi jeszcze zatwierdzić KPWiG, znalazł się nowy zapis, dający w wyjątkowych przypadkach możliwość dopuszczania do obrotu giełdowego także spółek nie mających żadnej historii. Rezygnujemy zatem z warunku przedstawienia przynajmniej jednego, rocznego sprawozdania firmy — powiedział prezes Wierzbowski.