IT na usługach kadrowca

Intuicyjne zarządzanie ludźmi odchodzi w przeszłość. Do HR wkracza informatyka.

Grupa Kapitałowa Synthos uruchomiła mHR, zaawansowane rozwiązanie IT chorzowskiej spółki BPSC, które wspomaga zarządzanie kapitałem ludzkim. Producent surowców chemicznych zdecydował się na to wdrożenie, aby pozyskiwać rzetelną wiedzę o kompetencjach zawodowych pracowników, móc ich obiektywnie oceniać i planować działania rozwojowe z uwzględnieniem wyników osiąganych przez każdą osobę.

— Użytkownicy naszego systemu mają dostęp do informacji dotyczących zadań i wymagań stawianych na każdym stanowisku. Mogą na bieżąco kontrolować, czy pasują do danej funkcji lub projektu. A jeśli stwierdzą, że nie, wybierają szkolenie, aby podnieść swoje kwalifikacje — opowiada Piotr Skotnicki, dyrektor centrum kompetencyjnego mHR w BPSC. Synthos to jedno z wielu polskich przedsiębiorstw, które odchodzą od intuicyjnego zarządzania personelem na rzecz działań human resources (HR) z użyciem technologii informatycznych.

Raczej administracja

Małgorzata Tadrała, szef konsultingu gospodarczego spółki KBJ, uważa, że przełomowe dla działów HR były lata 2010-12, kiedy zmienił się styl ich działania w przedsiębiorstwach, a transformacja polegała głównie na usprawnianiu pracy przez standaryzację procesów,tworzenie centrów usług wspólnych i wdrażanie nowej roli specjalistów personalnych jako partnerów biznesowych.

— Najważniejszym celem była reorganizacja działań tak, by były tańsze i lepiej wykonywane. Kluczem do sukcesu okazały się zintegrowane systemy informatyczne, a następnie funkcjonalności samoobsługowe, pozwalające na ujednolicenie i usprawnienie procesów. Dzięki nim udało się przenieść obowiązek rejestracji danych z działów HR na menedżerów i pracowników — tłumaczy Małgorzata Tadrała. Jakie narzędzia informatyczne znajdują uznanie w oczach personalnych?

Zdaniem przedstawicielki KBJ są to rozwiązania analityczne umożliwiające — po pierwsze — monitoring choćby tego, czy firma ma odpowiednie zasoby tzw. talentów, by wprowadzać innowacje, a po drugie — pozwalające na symulację różnych wskaźników, np. kosztów osobowych przy zmianie liczby zatrudnionych.

— Na analityce zależy również menedżerom. Muszą mieć przecież informację o sytuacji kadrowej i przejrzystą dane dotyczące wykonania zadań w stosunku do planu, np. czasu pracy, budżetu wynagrodzeń, celów sprzedażowych — wyjaśnia Małgorzata Tadrała.

Według Krzysztofa Zycha, partnera zarządzającego Enxoo, HR-owcy nie powinni mieć problemu z wyborem systemu. Powód jest prozaiczny: większość dostawców IT oferuje podobne rozwiązania, usprawniające przede wszystkim rekrutację, zarządzanie wynagrodzeniami i oceny.

— Tworząc oprogramowanie o nazwie Skilo, chcieliśmy iść o krok dalej i dostarczyć klientom kompleksowe narzędzie, integrujące wiele sfer związanych z rozwojem pracowników i skutecznie wspierające firmy w realizacji ich celów biznesowych. Pierwsi w Polsce wprowadziliśmy do HR-owego systemu grywalizację — nie ukrywa zadowolenia Krzysztof Zych. Jak przewidują eksperci, rynek HR podbiją produkty skalowalne.

— Potrzeba zarządzania kapitałem ludzkim nie zależy ani od wielkości przedsiębiorstwa, ani od branży. Kluczem do sukcesu jest elastyczność systemu. Pamiętamy o tym, dlatego naszymi klientami są zarówno firmy zatrudniające 30 tysięcy, jak i 120 osób — informuje Piotr Skotnicki.

Z kolei Krzysztof Zych zaleca, by wybór rozwiązania poprzedzić poważną dyskusją o tym, co chciałoby się dzięki niemu osiągnąć. Raczej odradza zakup gotowych narzędzi. Zachwala natomiast te, które da się dostosować zarówno do bieżących, jak i przyszłych potrzeb nabywcy.

— Jako dyrektor HR zwróciłbym uwagę na funkcjonalność systemu, ale też na możliwość jego integracji z innymi rozwiązaniami, kompleksowość, łatwość obsługi i dostępność. Tę ostatnią zapewnia np. możliwość korzystania z rozwiązania na urządzeniach mobilnych — podpowiada Krzysztof Zych.

To się opłaca

W Polsce aż 98 proc. szefów działów personalnych korzysta z systemów kadrowo-płacowych, 96 proc. — z oprogramowania wspierającego zarządzanie personelem, a 70 proc. — z rozwiązań wspierającychrekrutację i ocenę wyników pracy — wynika z międzynarodowego raportu „Barometr HR 2013” opublikowanego przez firmę Michael Page. Zdaniem Piotra Skotnickiego, polski rynek aplikacji dla HR-owców ciągle pozostaje niezagospodarowany.

Bo, owszem, większość firm korzysta z takich programów, ale w codziennych działaniach administracyjnych, a nie do inwestowania w tzw. kapitał ludzki. Menedżer BPSC nie ma jednak wątpliwości: wykorzystanie nowinek IT przez działy HR będzie coraz powszechniejsze. Bo to się opłaca. Wskazuje na to m.in. badanie przeprowadzone przez Human Capital Institute na zlecenie SAP. 76 proc. firm, których działy personalne koncentrują się na strategicznychcelach i rozwijają talenty przy wsparciu rozwiązań informatycznych, realizuje lub nawet przekracza cele finansowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / IT na usługach kadrowca