ITI Neovision może jeszcze boleśniej odczuć skutki kontrowersyjnego łączenia platformy „n” z Cyfrą+ niż strata na wizerunku. Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), nałożyła na koncern najwyższą od 1,5 roku karę finansową w branży mediowej. Prawie 11 mln zł ITI ma zapłacić za złamanie prawa oraz zasad dotrzymywania umów, uczciwości oraz lojalności wobec konsumentów.
Buta platfomy ukarana
Urząd wszczął kontrolę 2 kwietnia 2013 r. w efekcie burzy, jaką wywołał sposób traktowania klientów przez nową platformę telewizyjną. Ze sprawą uwinął się w niecały miesiąc.
— Stwierdziliśmy co najmniej dwie nielegalne praktyki rynkowe ITI Neovision. W konsekwencji nałożyliśmy na firmę karę wysokości ponad 10 mln zł — mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel. Dokładnie 10,8 mln zł. Za co?
— Pierwszą nielegalną praktyką była jednostronna zmiana umów z abonentami telewizji „n”, co w naszej opinii jest złamaniem prawa. Pozostałe praktyki polegały na niewłaściwym przekazywaniu informacji o zmianie umowy konsumentom, a także na wyznaczeniu zbyt krótkiego terminu na złożenie rezygnacji — tłumaczy prezes UOKiK. Nowa platforma wystartowała pod koniec marca 2013 r. Abonenci „n”-ki skarżyli się, że dostali ultimatum — jeżeli nie zrezygnują do 19 kwietnia 2013 r. z dotychczasowej umowy, to zostanie ona 1 maja automatycznie zastąpiona ofertą nC+.
Wzburzenie klientów potęgował wzrost ceny oferty, zmiana listy kanałów bez ostrzeżenia oraz krótki czas na migrację, czyli przejście z jednej z dwóch platform do nowo utworzonej. Zawrzało w mediach i na portalach społecznościowych. Na Facebooku dziesiątki tysięcy osób przyłączyło się do akcji AntyNC+. Kierownictwo platformy nie radziło sobie z kryzysową sytuacją. Julien Verley, prezes nC+, niefortunnie stwierdził, że przyczyną problemów jest to, że abonenci… nie do końca zrozumieli ofertę. Dopiero 12 kwietnia zarząd nC+ przyznał się do błędów i przeprosił.
Leczenie nerwów klientów
UOKiK uznał, że nowe umowy, które firma wysłała do abonentów „n”-ki, wprowadzałyich w błąd, ponieważ trudno im było dostrzec w nich informacje o zmianie warunków i przez to świadomie zdecydować, co dalej. Zarząd nowej platformy musi naprawić błędy i ukoić nerwy klientów.
— Na firmę nałożyliśmy obowiązek natychmiastowego usunięcia skutków naruszeń w odniesieniu do wszystkich kategorii abonentów — mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.
Tych, którzy rozwiązali umowy z nC+, firma ma poinformować, że do 31 maja mogą anulować wypowiedzenia i nadal korzystać z usług na warunkach sprzed wypowiedzenia. Ci, którzy przeszlido nC+, do końca maja mogą odstąpić od nowej umowy, a wtedy powrócą do poprzednich warunków. Ci, którzy nie wykonali żadnego ruchu, mogą korzystać z oferty na dotychczasowych zasadach. ITI nie chce komentować decyzji UOKiK. W komunikacie podaje tylko, że analizuje ją pod kątem prawnym. Na razie nie wiadomo też, czy odwoła się do sądu. Skarga znacznie opóźniłaby zapłatę kary, gdyż w Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów co najmniej rok trzeba czekać na wyznaczenie terminu rozprawy.