Ewa Krukowska
WARSZAWA (Reuters) - Koncern mediowy Grupa ITI zdecyduje do środy, czy inwestorzy złożyli wystarczającą ilość zapisów w ofercie publicznej, by ją dalej kontynuować.
ITI próbował przekonać inwestorów do składania zapisów na do 95,7 miliona akcji, mimo że nastawienie rynku do sektora medialnego i telekomunikacyjnego pogarsza się, a po ostatnich aferach księgowych na świecie potencjalni inwestorzy boją się spółek o skomplikowanej strukturze własnościowej.
Oferta cieszyła się umiarkowanym zainteresowaniem wśród krajowych nabywców, których odstraszała między innymi dość wysoka cena, ale większość analityków nie spodziewa się. by oferta została odwołana.
Sukces oferty ITI, który jest właścicielem telewizji TVN, sieci multipleksów oraz portalu internetowego Onet.pl, zależy w głównej mierze od popytu zagranicznych inwestorów i krajowych funduszy emerytalnych, które mogły składać zapisy w ostatniej chwili.
"Może ITI nie jest wyjątkowo smakowitym kąskiem, ale to nowość na naszym rynku więc nie sądzę, by zapisy zakończyły się całkowitą klapą" - powiedział jeden z warszawskich analityków.
"Krajowi inwestorzy krytykowali głównie skomplikowaną strukturę grupy, bo nie są do czegoś takiego przyzwyczajeni, ale to nie powinno zniechęcać zagranicy" - dodał.
Przedział cenowy w ofercie ustalono na 9,75-14,0 złotego. Przy takich widełkach ITI warte byłoby 2,2-3,2 miliarda złotych czyli około 546-795 miliona dolarów, o ile wszystkie akcje zostaną sprzedane.
Zdaniem analityków taka cena jest dość wysoka w porównaniu do Agory, wydawcy ogólnopolskiego dziennika "Gazety Wyborczej", której kapitalizacja wynosi 760 milionów dolarów.
Jednak ostateczna kapitalizacja ITI będzie prawdopodobnie niższa ponieważ większość inwestorów posiadających obligacje zamienne ITI, do których skierowana jest część oferty, zgodziła się nie zamieniać długu na akcje.
Notowany na giełdzie w Luksemburgu ITI, którego kapitał dzieli się obecnie na 160,9 miliona akcji, zamierza sprzedać do 68,4 miliona nowych akcji i 27,3 miliona starych.
Z prospektu ITI wynika, że spółka przeznaczyła dla krajowych inwestorów instytucjonalnych, czyli w głównej mierze funduszy emerytalnych, 11,2 miliona akcji. Do inwestorów indywidualnych trafić ma 16,8 miliona akcji, a do zagranicznych 27,9 miliona.
Spółka, która zastrzegła sobie możliwość przesunięć pomiędzy transzami, wejdzie w skład indeksu WIG w trzy dni po debiucie planowanym na 12 lipca.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))