Niemiecka firma IVG chce wyłożyć 100 mln DEM (200 mln zł) w rozbudowę magazynów paliw w Polsce. Myśli też o udziale w prywatyzacji Naftobaz.
IVG, niemiecki potentat na europejskim rynku nieruchomości, planuje w latach 2002-03 zainwestować około 100 mln DEM (200 mln zł) w rozbudowę bazy magazynowej paliw płynnych. Jej długoterminowe plany zakładają objęcie zasięgiem całego obszaru Polski.
— Środki na ten cel wyłoży nasza centrala w Niemczech — zapewnia Marek Stoń, prezes IVG Terminal Silesia, spółki specjalizującej się w składowaniu paliw, zależnej od niemieckiej IVG Logistik.
Pierwszą w kraju bazę paliw IVG uruchomiła 1 listopada w Radzionkowie koło Bytomia. Koszt obiektu o pojemności 34 tys. m sześc. wyniósł około 50 mln zł. Wśród klientów są znane koncerny: Aral, BP, DEA, Preem czy CRC.
— Baza proponuje taryfy konkurencyjne wobec oferty Naftobaz — ocenia Wojciech Jański, prezes firmy CRC Polska, składującej w bazie paliwa importowane z Czech.
To jednak nie koniec rozwoju tej placówki. Według zapewnień Marka Stonia, docelowo pojemność bazy ma zostać powiększona do 100 tys. m sześc.
— Planujemy również wybudowanie filii Radzionkowa, położonej na bardzo obiecującym rynku między Poznaniem a Wrocławiem — dodaje szef IVG Terminal Silesia.
Jednak plany IVG sięgają zdecydowanie dalej. Prezes Stoń zapowiada rozpoczęcie w drugiej połowie 2002 r. budowy bazy o pojemności 20-30 tys. m sześc. i terminalu morskiego w Szczecinie. Według niego, po uzyskaniu pozwolenia na budowę sam cykl inwestycyjny nie powinien przekroczyć 12 miesięcy.
— Liczymy, że będzie można przyjmować paliwa sprowadzane drogą morską na przykład z rafinerii skandynawskich, a także z niemieckiej — w Schwedt. Paliwa będą transportowane barkami po Odrze w rejon Wielkopolski i Dolnego Śląska. Chcemy wykorzystać rządowe plany ożywienia żeglugi na tej rzece — twierdzi Marek Stoń.
Terminal w Szczecinie byłby konkurencyjnym projektem w stosunku do działającego od niedawna obiektu firmy Porta Petrol w Świnoujściu. Jednak w możliwość szybkiego wybudowania terminalu paliwowego w Szczecinie przez jakąkolwiek firmę powątpiewa Marek Tałasiewicz, członek zarządu Stoczni Szczecińskiej Porta Holding, większościowego udziałowca Porty Petrol.
— Tylko zebranie dokumentacji i uzyskanie odpowiednich pozwoleń może zająć potencjalnemu inwestorowi kilka lat — przekonuje Marek Tałasiewicz.
Marek Stoń zapowiada też wzięcie udziału w organizowanym przez Naftę Polską przetargu na sprzedaż Naftobaz, największego krajowego operatora zajmującego się składowaniem paliw płynnych. Wejściem kapitałowym do tej spółki interesował się m. in. PKN Orlen, jednakże do udziału w przyszłej transakcji dopuszczone zostały jedynie firmy zajmujące się magazynowaniem lub ewentualnie przewozami paliw płynnych. Są to m. in. niemiecki Oiltanking, holenderski Vopak, polski Chem Trans Logistic oraz trzy przedsiębiorstwa amerykańskie.
— Niezbędny jest partner, który zapewni wiedzę z zakresu nowoczesnych metod zarządzania i wzmocni siłę przetargową spółki w negocjacjach z kluczowymi klientami — mówi Ryszard Gburek, szef projektu w BRE Finance Corporate, firmy doradzającej NP w procesie prywatyzacji Naftobaz.
Jest szansa, że stopniowo będą tanieć ceny za składowanie paliw. Poza tym każde pojawienie się nowego operatora zmusza pozostałych, np. Naftobazy czy prywatne Dexpol i Duo, do podnoszenia poziomu świadczonych usług. Dalsze plany rozwojowe IVG będą uzależnione od dwóch czynników: realizacji wchodzącej w życie od początku przyszłego roku ustawy o obowiązkowych zapasach paliw, która w swoich założeniach ma wykreować w Polsce ten segment rynku, oraz tego, komu przypadną Naftobazy.
Jacek Wróblewski, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego