Branża IT poprosiła Ministerstwo Nauki i Informatyzacji o interwencję w resorcie finansów w sprawie agresywnych działań fiskusa.
Apel do Michała Kleibera, ministra nauki i informatyzacji, ma zwrócić uwagę rządu na zintensyfikowane kontrole fiskusa w firmach informatycznych („PB” informował o sprawie 18 i 26 maja). Podczas kontroli fiskus kwestionuje transakcje obrotu licencjami, które do marca 2002 r. były zwolnione z VAT. Urzędy kontroli skarbowej nadinterpretując — zdaniem branży i wielu prawników — jeden z wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego, chcą naliczyć za takie transakcje zaległy podatek.
Fiskus może dzięki temu ściągnąć od firm nawet ponad 100 mln zł. Branża apeluje jednak, że szkody będą nieporównywalnie większe, a firmy i tak odzyskają niesłusznie zapłacony podatek, gdyż postępowały zgodnie z prawem i wytycznymi resortu finansów z okresu sprzed 2002 r.
„Wykładnia prawa powszechnie wtedy obowiązująca jednoznacznie stwierdzała brak jakichkolwiek przesłanek do opodatkowania obrotu licencjami. Stąd też określanie zaległości podatkowych spotyka się z całkowitym niezrozumieniem branży informatycznej oraz utratą zaufania do struktur praworządnego państwa. Istotnym zagrożeniem w całej sprawie jest ryzyko upadłości wielu polskich firm” — podała w komunikacie Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT), zrzeszająca polskie firmy IT.
Zagrożone są niemal wszystkie firmy — włącznie z największymi, giełdowymi spółkami, takimi jak Prokom, Computerland czy Softbank. PIIT przypomina, że niesłuszne działania fiskusa już doprowadziły do kłopotów wielu spółek, w tym do upadku JTT i spadku wartości Optimusa, producentów komputerów.