Izby obrachunkowe ostrzegają

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 2015-07-12 22:00

Solą w oku nadzoru stały się umowy sprzedaży zwrotnej. Zwraca uwagę na duże ryzyko przyrostu długu, który wymyka się spod kontroli.

Jak zjeść ciastko i mieć ciastko? Niektórzy samorządowcy znaleźli odpowiedź. By zdobyć pieniądze i zachować komunalny majątek pod własnym zarządem, wybierają rozwiązanie powszechnie stosowane w biznesie, czyli sprzedaż zwrotną. Budzi to jednak sprzeciw instytucji kontrolnych. W sprawozdaniu Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych (KRRIO) spory passus poświęcono właśnie sprzedaży zwrotnej. Wniosek jest jasny: dla nadzorcy jest to operacja dla samorządów kusząca, ale niebezpieczna.

Ukryty kredyt

Mechanizm nie jest skomplikowany. Samorząd, który potrzebuje pieniędzy, sprzedaje nieruchomość instytucji finansowej, zwykle niebankowej. Następnie podpisuje umowę dzierżawy, dzięki której może dalej zajmować upłynniony metraż. Wreszcie zawiera umowę, że po upływie wynajmu nieruchomość od prywatnego kontrahenta odkupi. „Analiza opisanej formuły prowadzi do wniosku, że rzeczywistą jej treścią jest zaciągnięcie przez jednostkę samorządu terytorialnego kredytu (pożyczki), przy czym cena sprzedaży to przychód, czynsz dzierżawny to koszty obsługi długu, a cena odkupu nieruchomości to rozchód (spłata kredytu/pożyczki)” — czytamy w raporcie KRRIO.

A skoro jest ukryty kredyt, to wymyka się spod kontroli zadłużenia samorządów, które wchodzi do całości długu publicznego państwa. Na dodatek — zdaniem KRRIO — taka operacja budzi istotne wątpliwości co do gospodarności.

„Koszty utrzymania obiektów przeznaczonych do wykonywania zadań publicznych są bowiem znacznie wyższe niż w sytuacji, gdyby pozostały własnością jednostek samorządu terytorialnego” — uważają autorzy raportu.

Ich zdaniem, taka konstrukcja finansowa „nie służy poprawie płynności finansowej”, bo: „Kreuje ona zobowiązania dłużne zwiększając obciążenia jednostki i to w sposób istotny, gdyż cena oferowanych na rynkachfinansowych produktów tego typu (przez tzw. instytucje parabankowe) jest nawet kilkukrotnie wyższa niż cena kredytu lub pożyczki udzielonej przez bank” — zauważają autorzy raportu.

— To jest mechanizm, który stosowali przyparci do muru. Nie jest bardzo popularny, ale był brany pod uwagę, gdy wchodził w życie nowy wskaźnik zadłużenia samorządów. Na pewien czas zastosowanie sprzedaży zwrotnej poprawiało wyniki samorządu — mówi Dariusz Giza, ekspert ds. finansów samorządowych z firmy ProPolis.

Duże niebezpieczeństwo

Doradca wrzuca też kamyczek do ogródka RIO.

— Pewnie takich operacji udałoby się uniknąć, gdyby część regionalnych izb obrachunkowych zgodziła się na restrukturyzację zadłużenia w formie bankowej. Nie zgadzały się jednak na zaciągnięcie nowego bankowego długu, przez który przez moment wskaźniki zadłużenia samorządu byłyby przekroczone. Te pieniądze poszłyby na spłatę starych zobowiązań i rozłożenie ciężaru nowych na lepszych warunkach. Ale takiej możliwości nie dano niektórym samorządom — uważa Dariusz Giza.

W raporcie KRRIO czytamy, że „wysokie jest niebezpieczeństwo” przyrostu długu jednostek samorządu terytorialnego. A to dlatego, że w przypadku sprzedaży zwrotnej „nie znajdą zastosowania formalne mechanizmy monitorujące i ograniczające zadłużenie”. Paradoksalnie, jej zastosowanie może nawet poprawić możliwości zadłużania samorządu z uwzględnieniem wskaźnika zadłużenia z art. 243 ustawyo finansach publicznych. Klasycznie koszty długu wchodzą do wydatków bieżących (im te są wyższe, tym mniej można zaciągać długu), a przy sprzedaży zwrotnej jest to wydatek majątkowy!

„W przypadku sprzedaży zwrotnej udostępniany z obowiązkiem zwrotu kapitał identyfikowany jest w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej jako dochód ze sprzedaży majątku, a spłata kredytu jako wydatek majątkowy. Jednostka zaciągając kredyt (pożyczkę) zwiększa jednocześnie formalnie wyrażony potencjał finansowy, czyli maksymalny wskaźnik zadłużenia” — twierdzą autorzy raportu. © Ⓟ

Czas na wnioski…

„Nowa perspektywa finansowania UE (lata 2014-20), a co za tym idzie — zwiększone zapotrzebowanie jednostek samorządu terytorialnego na środki zwrotne finansujące wkład krajowy, przy istniejącym wysokim poziomie zadłużenia samorządu terytorialnego sprawia, iż tematyka długu musi pozostać szczególnym przedmiotem zainteresowania podmiotów odpowiedzialnych za egzekwowanie przestrzegania prawa. Nasilenie się negatywnych zjawisk ujawnionych podczas koordynowanej kontroli gospodarki finansowej może mieć bowiem niekorzystny wpływ na finanse sektora samorządowego” — stwierdza raport Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych.