Izraelskie samoloty w piątek o świcie wznowiły ataki na wybrane cele na terytorium Libanu. W nalocie na południowe dzielnice Bejrutu zginęła co najmniej jedna osoba. Są też ranni.
Piątek jest już dziesiątym dniem izraelskiej kampanii w Libanie.
Jak podała regionalna stacja telewizyjna Al-Arabija, izraelskie myśliwce od rana ponownie bombardowały siedziby hezbollahów w południowym Bejrucie. W mieście słychać było rano głośne eksplozje.
Innym celem porannych izraelskich ataków była miejscowość Nabi Szit we wschodniej Dolinie Bekaa. Bombardowano zarówno samo miasto jak i okoliczne wzgórza, na których działać mają bojówki Hezbollahu. Brak informacji o skutkach nalotu na miasto.
Izraelskie pociski spadały również na miasto Sur (d.Tyr) na południu kraju. Jak podaje telewizyjna stacja hezbollahów Al- Manar, zniszczone zostały autostrada i most na trasie prowadzącej do miasta.