68-metrowa jednostka o nazwie Ragnar stoi w porcie w Narwiku od 15 lutego. Norwescy dostawcy paliw odmawiają jej zatankowania.
- Czemu mielibyśmy pomagać? Niech wiosłują do domu. Albo żeglują – powiedział Sven Holmlund, szef miejscowej firmy Holmlund Oil Service.
Strzałkowski nie został objęty sankcjami po napaści Rosji na Ukrainę. Dlatego Norwegia nie zajęła jego jachtu.
Kapitan Ragnara, Rob Lancaster, dziwi się zachowaniu Norwegów. Zwraca uwagę, że cała 16-osobowa załoga jachtu to ludzie z Zachodu. Twierdzi, że nie mają nic wspólnego z właścicielem jednostki. Zwraca jednocześnie uwagę, że rosyjskie statki rybackie bez problemu tankują w Narwiku.
- Rosyjskie statki rybackie maja 20 proc. udziału w gospodarce północnej Norwegii. Ona korzysta z tego, że tu działają – zauważył.
