Jago nie boi się kryzysu

GRA
opublikowano: 2008-10-13 00:00

GieŁda Jago szykuje emisję akcji dla właściciela przejmowanego Milagrosu. Kryzys nie przeszkodzi mu w kolejnych akwizycjach.

GieŁda Jago szykuje emisję akcji dla właściciela przejmowanego Milagrosu. Kryzys nie przeszkodzi mu w kolejnych akwizycjach.

Akcjonariusze Jago, giełdowego dystrybutora mrożonek, zajmą się pod koniec października sprawą emisji akcji skierowanej do właścicieli przejmowanej skierniewickiej Chłodni Milagros.

— Do podwyższenia kapitału dojdzie prawdopodobnie na przełomie listopada i grudnia — mówi Sylwester Wojtaczka, członek zarządu Jago.

Planowana emisja ma związek z przejęciem detalicznej części biznesu Milagrosu, bo część hurtową Jago kupiło już w sierpniu, za 3,5 mln zł w gotówce. Jago zapłaci za detal trzema milionami akcji nowej emisji, sprzedawanymi po 3 zł (cena emisyjna jest taka sama, jak w zeszłorocznej ofercie publicznej). To oznacza, że wartość emisji wyniesie ponad 9 mln zł, a nowe papiery będą stanowić 9 proc. podwyższonego kapitału giełdowej spółki. Akcje trafią do rąk Adama Lenartowicza, obecnego właściciela Milagrosu, który już teraz ma pakiet 5,5 proc. walorów Jago.

To nie koniec planowanych przejęć. Jago prowadzi obecnie rozmowy z dwiema firmami z branży mrożonkowej, ale nie podpisało jeszcze z nimi listów intencyjnych.

— Paradoksalnie, ewentualne spowolnienie gospodarcze może nam sprzyjać, bo dzięki niemu będziemy w stanie wynegocjować lepszą cenę za przejmowane przedsiębiorstwa. A o finansowanie transakcji jesteśmy spokojni, ponieważ finalizujemy właśnie sprzedaż na zasadzie leasingu zwrotnego naszej nowej chłodni w Bieniewie. Powinniśmy za nią dostać około 35 mln zł, które przeznaczymy właśnie na przejęcia — zapowiada Sylwester Wojtaczka.

Nie chce jeszcze odnosić się do pytań o wyniki osiągnięte przez Jago w III kwartale. Przypomina jednak, że widoczny w nich będzie jednorazowy wpływ kosztów uruchomienia bieniewskiej chłodni.

— Za wcześnie, by szacować ich wartość — twierdzi Sylwester Wojtaczka.