Jaguar robi skok na Jawor

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2015-07-26 22:00

Szanse Środy Śląskiej spadają. W rywalizacji o lokalizację inwestycji motoryzacyjnej jest nowy faworyt. Decyzja zapadnie latem

Coraz goręcej — i to wcale nie przez upalne lato — robi się wokół inwestycji Tata Motors, właściciela brytyjskiej marki Jaguar Land Rover. O projekcie „PB” poinformował po raz pierwszy w marcu tego roku. To inwestycja za 1,7 mld EUR, dzięki której powstanie 6 tys. miejsc pracy. Budowa zakładu ma ruszyć jeszcze w tym roku, a produkcja, która ma sięgać 350 tys. aut rocznie — w 2019 r. Poza montownią samochodów ma powstać także fabryka podzespołów i centrum edukacyjne.

Strefa pod inwestora

Polska konkuruje o ten gigantyczny projekt ze Słowacją. W maju wydawało się, że pewniakiem jest Środa Śląska. To podstrefa Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej o powierzchni 498 ha znajdująca się przy drodze krajowej Legnica — Wrocław.

Jednak pojawił się nowy faworyt: Jawor. Dorota Włoch, wiceprezes legnickiej strefy, mówi, że powstaje tu ciekawa oferta inwestycyjna, chociaż nie potwierdza, że dla Jaguara.

— Tworzymy w Jaworze Dolnośląską Strefę Aktywności Gospodarczej o powierzchni 460 ha. Będzie na nią bezpośredni zjazd z drogi ekspresowej S3, która zostanie oddana do użytku kierowcom w 2018 r. Tę strefę tworzymy niezależnie od tego, czy inwestorzy przyjdą „od zaraz” czy nieco później. Teraz prowadzimy rozmowy z kilkoma zainteresowanymi firmami, ale o ich efektach poinformujemy, gdy zostaną wydane zezwolenia na prowadzeniedziałalności w strefie — mówi Dorota Włoch.

Gorące lato

Z informacji „PB” wynika, że do decyzji, czy inwestycja zostanie zlokalizowana w Polsce, coraz bliżej. — Według jednej z wersji harmonogramu, może zostać podjęta za dwa tygodnie — mówi jedno ze źródeł „PB”. Inny rozmówca twierdzi, że decyzja zapadnie latem. — Ostatnie artykuły o planach Jaguar Land Rover to spekulacje. Firma bada na świecie możliwości zwiększenia przyszłej produkcji. Europa to tylko jedno z rozważanych miejsc. Nie zapadły żadne decyzje — mówi Lisa Palmer z biura prasowego Jaguar Land Rover.

Polski rząd na pewno będzie chciał skusić indyjską firmę grantem. Ratan Tata, prezes Tata Motors, mówił brytyjskim mediom, że niektóre stany USA i kraje Europy Wschodniej oferują wyższe zachęty niż rząd Wielkiej Brytanii, w której Jaguar Land Rover produkuje rocznie 500 tys. aut. Volkswagen, który inwestuje we Wrześni pod Poznaniem 3,37 mld zł i tworzy 2,3 tys. etatów, otrzyma 62,5 mln zł grantu w latach 2015-16. Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki, zapowiedziała, że do kasy programu wspierania inwestycji o kluczowym znaczeniu dla gospodarki, która świeci pustkami, resort dołoży 330 mln zł.

Szansa na święto

Pozytywna decyzja potwierdziłaby mocną pozycję Polski jako kraju atrakcyjnego dla inwestycji. Polska znalazła się na 20. miejscu na świecie pod względem napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych w 2014 r. w raporcie UNCTAD, ma 7. w Europie pod względem liczby projektów i 3. pod względem miejsc pracy w badaniu EY oraz 5. pod względem nowych inwestycji według fDi Magazine.

— Jeśli Jaguar Land Rover zainwestuje w Polsce, będzie to wielkie święto i sukces naszego przemysłu motoryzacyjnego. Przełoży się to na większe zamówienia na produkty i usługi w branży, a i samochody tej marki będą częściej i chętniej kupowane w Polsce — komentuje Paweł Gos, prezes zarządu Exact Systems i ekspert Polskiej Izby Motoryzacji. Branża motoryzacyjna już tryska optymizmem.

W tegorocznym „Badaniu opinii i nastrojów przedstawicieli Automotive” 59 proc. respondentów spodziewa się wzrostu produkcji w ciągu sześciu miesięcy (rok temu było to 48 proc.), a 39 proc. przewiduje w drugim półroczu wzrost zatrudnienia (w ubiegłym roku było podobnie — 38 proc.).