Jaguar skrada się do Środy Śląskiej

opublikowano: 19-05-2015, 00:00

500 ha w legnickiej strefie jest na krótkiej liście koncernu, który chce zatrudnić 6 tys. osób. Może zwabi go grant

Są kolejne wieści o planach budowy fabryki przez Jaguar Land Rover, wywodzącego się z Wielkiej Brytanii, a dziś należącego do indyjskiego Tata Motors producenta samochodów. Niecałe dwa miesiące temu „PB” informował, że spółka szuka miejsca dla fabryki, w której ma pracować 6 tys. osób. Rozpatrywała Polskę, Słowację, Czechy i Węgry. Lista się skróciła.

— Została Polska i prawdopodobnie Czechy. Firma szuka działki o powierzchni 300-500 ha. Chce budować montownię samochodów i fabrykę podzespołów. Chce też otworzyć centrum edukacyjne, podobnie jak Volkswagen we Wrześni. Pod względem wartości i miejsc pracy inwestycja będzie większa od projektu niemieckiego — twierdzi źródło „PB”. Volkswagen zapowiedział, że do końca 2018 r. zainwestuje we Wrześni w Wielkopolsce 3,37 mld zł i stworzy 2,3 tys. etatów.

Tajne/poufne

Udało się ustalić w dwóch źródłach, że Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) proponuje Jaguarowi tereny w Legnickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Strefa ma tereny inwestycyjne Środa Śląska — Miękinia. Kompleks obejmuje 286,2 ha na terenie gminy Środa Śląska i 212 ha na terenie gminy Miękinia. Znajduje się bezpośrednio przy drodze krajowej Legnica — Wrocław i w pobliżu budowanej drogi S3.

— O każdej firmie rozmawiamy dopiero wówczas, gdy otrzyma zezwolenie. Dlatego nie mogę udzielić żadnej informacji — ucina Dagmara Turek-Samól z legnickiej strefy. Równie mało rozmowny jest Sławomir Majman, prezes PAIIZ. — Jaguar Land Rover cały czas bada możliwości rozwoju bazy produkcyjnej na wielu rynkach. Rozmowy na temat planów są tajne. Nie zapadła żadna decyzja dotycząca wyboru miejsca dla przyszłych fabryk — mówi też Joan Chesney z biura prasowego Jaguar Land Rover.

Polski gest

Jeśli projekt jest większy od projektu Volkswagena, oznacza to, że Jaguar Land Rover może liczyć na wyższy grant od rządu — niemiecki koncern podpisał umowę na 62,5 mln zł dotacji w latach 2015-16. W kasie programu wspierania inwestycji o kluczowym znaczeniu dla gospodarki widać jednak dno.

— Obecny program zostanie nieco zmodyfikowany, przedłużony, a jego budżet — zasilony. Zamierzamy wspierać dodatkowo tworzenie przez gminy centrów szkolnictwa zawodowego. Chcemy zwiększyć budżet programu o 330 mln zł — mówi Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki. Budżet programu wynosił od około 30 mln zł w latach 2011-13, przez blisko 100 mln zł w latach 2015-17, po 60-80 mln zł do 2020 r. Dotychczas co roku część pieniędzy wracała do budżetu centralnego i do tej pory nie wykorzystano 57 mln zł.

Resort gospodarki przygotowuje nowy program, ale uruchomi go najwcześniej w połowie przyszłego roku. Jeśli uda się przedłużyć działający program, Polska będzie mogła zachęcić Jaguara atrakcyjnym grantem. „The Birmingham Post” pisał o planach budowy fabryki Jaguara w Austrii, Turcji i USA oraz w Europie Wschodniej. Ratan Tata, prezes Tata Motors, powiedział gazecie, że niektóre stany USA oraz kraje Europy Wschodniej oferują wyższe zachęty niż rząd Wielkiej Brytanii, w której Jaguar Land Rover produkuje rocznie 500 tys. aut. Niewykluczone, że miał na myśli Polskę. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu