Jajo w złotej klatce

08-03-2017, 22:00

Szczyt Rady Europejskiej w Brukseli zbiera się dzisiaj pierwszy raz w oddanym do użytku po wielu latach budowy futurystycznym gmachu, zwanym Europą

Po pierwszej wojnie światowej w stolicy Belgii został zrealizowany śmiały projekt komercyjny — w latach 1922–27 wzniesiono zespół apartamentowy Residence Palace. Wśród niskiej zabudowy prezentował się niczym zamczysko — miał 180 luksusowych apartamentów, teatr, basen, restauracje etc.

Zobacz więcej

JĄDRO WSPÓLNOTY:Wewnątrz tej konstrukcji obradujący i konsumujący przy okrągłych stołach szefowie państw i rządów nie dzielą się na podgrupy różnej prędkości. ARC

Podczas drugiej wojny, w 1940 r., został zajęty na siedzibę okupacyjnych władz niemieckich, a po wyzwoleniu Brukseli w 1944 r. obsadził się w nim sztab aliancki. Po wojnie gmach przejęło dla potrzeb administracyjnych państwo belgijskie. Po zlokalizowaniu w Brukseli siedziby Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) od 1958 r. zaczęła się tworzyć wokół Residence Palace dzielnica europejska, której rozrost przyspieszył po przekształceniu się w 1992 r. EWG w Unię Europejską.

Naprzeciwko byłego apartamentowca, po północnej stronie Rue de la Loi, urzęduje Komisja Europejska, zajmująca gmach Berlaymont i sąsiedni, nowszy, Charlemagne. Residence Palace ustępował stopniowo miejsca Radzie UE, czyli reprezentacji państw członkowskich. Po rozebraniu jego dużej części przy rondzie Roberta Schumana stanął tam w 1988 r. masywny gmach Justus Lipsius. To w nim odbywały się dotychczas szczyty Rady Europejskiej (RE), czyli kwartalne zjazdy prezydentów/premierów. Po rozszerzeniu UE w 2004 r. o 10 kolejnych państw, w tym Polskę, eurokracja uznała, że zrobiło się za ciasno. Postanowiono więc rozebrać następną część azbestowego Residence Palace i obok Justus Lipsius wznieść siedzibę XXI-wieczną.

Konkurs architektoniczny w 2005 r. wygrało konsorcjum belgijskiej pracowni Philippe Samyn & Partners, włoskich architektów ze Studio Valle Progettazioni, oraz brytyjskich inżynierów z Buro Happold. Kosztorys przewidywał wydanie przez unijny budżet 240 mln EUR brutto, przy czym działkę państwo belgijskie sprzedało Radzie UE za… 1 EUR. Oddanie Europy planowane było w 2012 r., ale inwestycję zastopował w 2008 r. globalny kryzys finansowy. Wznowił ją Herman Van Rompuy, pierwszy stały przewodniczący RE. Budowa ruszyła na dobre w 2011 r., wywołując ostrą krytykę m.in. premiera Davida Camerona. Brytyjczycy uznali napuszoną już w samej nazwie Europę za symbol rozpasania i oderwania eurokracji od rzeczywistości, nazywając ją złotą klatką lub… zamkiem z utworu Franza Kafki.

Gmach ostatecznie kosztował 321 mln EUR. Realizująca inwestycję Belgian Buildings Agency tłumaczy taki wzrost m.in. większymi kosztami pracy, natomiast finansująca Rada UE — po prostu indeksacją inflacyjną. Wraz z postępami konstrukcji nowy gmach zyskał wśród brukselczyków potoczną nazwę… Jaja Van Rompuya. Jego trzon bardziej przypomina jednak gigantyczny obły wazon, zamknięty w klatce ogromnego sześcianu.

Zapewniająca izolację dźwiękową i termiczną elewacja zewnętrzna pokryta została starymi, dębowymi, odrestaurowanymi i polakierowanymi ramami okiennymi, zebranymi w liczbie 3750 ze wszystkich zakątków Europy. Ma to symbolizować naszą wspólnotę, odmienność spojrzeń jej członków, ale też otwarcie. Brexit rzecz jasna nie spowodował usunięcia okien brytyjskich…

Dach pokrywa 636 wytwarzających energię elektryczną paneli słonecznych. Budynek o powierzchni 70 646 mkw. ma system odzyskiwania deszczówki, zaopatrujący urządzenia sanitarne, a także nowoczesną regulację oświetlenia, wilgotności i temperatury. Europa najbardziej efektownie prezentuje się wieczorem, gdy wewnętrzny trzon jest oświetlony ledowymi lampami. Zostały w nim ułożone warstwami trzy duże sale konferencyjne i pięć mniejszych, a także biura stałego przewodniczącego RE, rotacyjnej prezydencji Rady UE oraz delegacji państw członkowskich. Od początku 2017 r. w gmachu już odbywały się branżowe posiedzenia rad ministerialnych, w obecnym półroczu prowadzone przez prezydencję Malty.

9 marca zaś Donald Tusk otworzy pierwszy szczyt RE. Notabene konstrukcja jaja/wazonu dopasowana została do specyfiki obrad i na przykład w sali o najszerszym przekroju okrągły stół jest nakryty na stałe do roboczych obiadów prezydentów/premierów, które realnie są najważniejszymi punktami szczytów RE. Uwagę zwraca niezwykle kolorowy wystrój wnętrz. Wielobarwna aranżacja ma oddziaływać pozytywnie na nastroje unijnych polityków. Supernowoczesny sześcian został eklektycznie stopiony z zachowanym ostatnim fragmentem Residence Palace, reprezentującym modny 100 lat temu styl art déco. Dlatego Europa w całości stanowi mieszankę nowoczesności i historycznego dziedzictwa. Trudno powiedzieć, czy obchodząca 60. urodziny wspólnota przetrwa drugie tyle, ale jej najnowszy gmach — wytrzyma na pewno.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Jajo w złotej klatce