Jak inwestować w obligacje

Stefan Keitel
opublikowano: 24-02-2012, 00:00

Stefan Keitel

dyrektor zarządzający Credit Suisse AM

Potężne zastrzyki finansowe banków centralnych dla krajów mających problemy z utrzymaniem płynności mają na celu walkę z kryzysem strefy euro. Działania te budzą jednak w Niemczech obawy o wzrost inflacji. Zarówno analitycy, jak i inwestorzy indywidualni zastanawiają się, czy nadmierna płynność przyczynia się do długotrwałego wzrostu inflacji. Czy i kiedy należy się zabezpieczyć przed groźbą powrotu inflacji?

Na razie obawy o wzrost inflacji są przedwczesne: banki ograniczyły udzielanie pożyczek, konsumenci coraz częściej odkładają pieniądze na czarną godzinę, a moce produkcyjne firm nie są w pełni wykorzystywane. Poza tym, głównie w krajach peryferyjnych strefy euro, widoczny jest strach przed deflacją. Podejmowane są tam raczej działania mające na celu uniknięcie depresji i spirali deflacyjnej.

Banki centralne prawdopodobnie będą w dalszym ciągu kierować pieniądze na rynki tracące płynność. Po unormowaniu problemów strefy euro może to jednak doprowadzić do trwałego wzrostu inflacji poza rynkami wschodzącymi. Trudno dokładnie określić czas i zasięg narastania presji inflacyjnej, jednak z naszego punktu widzenia warto już teraz stopniowo dostosować strukturę portfela do bardzo prawdopodobnego pojawienia się długoterminowego trendu wzrostu cen.

Zadłużone państwa, aby zredukować swoje nagromadzone zobowiązania, są zainteresowane wzrostem inflacji, jednakże wyłącznie przy dających się oszacować kosztach odsetkowych. Ewentualny spadek cen długu będzie zaś uzależniony od działań banków centralnych i ewentualnychprogramów wykupu obligacji. Obligacje rządowe prawdopodobnie będą oferować niższe zyski niż pozostałe klasy aktywów, a w dłuższym terminie może to prowadzić do odczuwalnych strat kapitałowych.

Inwestorom, którzy obawiają się takiego scenariusza, a mimo to nadal chcą inwestować w obligacje, zdecydowanie zaleca się sięgać po papiery indeksowane inflacją, które w przypadku zwyżkujących cen dają pewną ochronę. Obligacje tego typu emitowane są przede wszystkim przez Niemcy, Francję i Włochy. Inwestorzy, którzy obawiają się ryzyka związanego z obligacjami rządowymi, z powodu toczącej się debaty na temat wysokiego długu publicznego, mogą szukać alternatywy w sektorze przedsiębiorstw.

Uważamy jednak, że w ciągu nadchodzących kilku lat należy się koncentrować na inwestycjach w infrastrukturę, nieruchomości, surowce oraz akcje. Złoto uważane za bezpieczną inwestycję wykazuje jednak niską korelację do wzrostu cen i jest raczej uznawane jako zabezpieczenie na ewentualne ponowne pogorszenie stanu globalnej gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Stefan Keitel

Polecane