Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie

Rozmawiała: Dorota Czerwińska
11-04-2008, 00:00

Lojalność to nie służalczość — powinna się opierać na wzajemności.

Lojalność to nie służalczość — powinna się opierać na wzajemności.

„Puls Biznesu”: Pracownik lojalny, czyli jaki?

Jacek Santorski, psycholog biznesu: Lojalność pracownika oznacza, że ma on tyle zaufania do pracodawcy, taką z nim zbieżność interesów i poczucie wspólnoty, że może znosić pewien dyskomfort związany np. z warunkami pracy, płacy itd. Wtedy dysonans między tymi warunkami a stwarzanymi przez konkurencyjne firmy i wszelkie pokusy opuszczenia pracodawcy rozwiązuje na jego rzecz. Lojalność oznacza zatem pewną gotowość do wyrzeczeń.

Ale jest jakaś granica?

Lojalność się wyczerpuje, gdy stopień frustracji pracownika przekracza granice dyskomfortu. Lojalność jest wartością, ale pod warunkiem że jest wzajemna. Nie wolno jej mylić ze służalczością.

Gdy pracownik odchodzi, to czasem pracodawca zarzuca mu brak lojalności.

Naturalne, że jeśli pracownik ma dosyć, to rozgląda się za nową pracą. Ostatnio rośnie rozgoryczenie pracodawców tym, że cena pracy jest coraz wyższa, a jej wartość nie. Ludzie idą tam, gdzie dostaną więcej pieniędzy, często mają postawę roszczeniową. Ale dzisiejszy rynek pracy — należący do pracowników — jest testem wzajemnej lojalności. Z badania firmy Hewitt Associates wynika, że zaangażowanie zatrudnionych rośnie tam, gdzie było i jest regułą, że lojalność opiera się na zasadzie wzajemności. Niestety, więcej jest firm, w których lojalność pracowników maleje. To te, w których rozumie się ją jako służalczość. Nic dziwnego, że ich pracownicy, gdy tylko dostaną ofertę innej pracy, przyjmują ją.

Na czym polega lojalność pracodawcy?

Na spełnianiu obietnic, rozpatrywaniu płynących od pracownika informacji zwrotnych. Na zainteresowaniu jego problemami i potrzebami, docenianiu i nagradzaniu, szukaniu przyczyn braku motywacji, interesowaniu się ścieżką kariery pracownika, zapewnianiu mu możliwość rozwoju. Na stwarzaniu warunków do współdziałania i zaangażowania. Na sprawiedliwym ocenianiu i wynagradzaniu. Na inwestowaniu w talenty. Nie chodzi o to, żeby dać pracownikowi abonament na basen czy do lekarza. Chodzi o szacunek. Gdy pracodawca jest lojalny, pracownik odwzajemnia się tym samym. Ludzie podświadomie rozpatrują relacje z firmą zgodnie z zasadą: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. A więc to najpierw pracodawca powinien być lojalny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie