Japońskie władze odzyskują kontrolę nad elektrownią atomową, zachodnie siły podejmują zdecydowaną akcję w Libii, Fed kolejny raz uspakaja, że nie zamierza w najbliższym czasie podnosić kosztów pieniądza, Hiszpania sprzedaje obligacje, od pewnego czasu tanieje też żywność na globalnych rynkach. Jeśli do tego ostatnie tygodnie wyczerpały limit nadzwyczajnych wydarzeń, rynek może być gotowy, aby wziąć większy oddech i ruszyć do przodu.
Taka teza wymaga założenia, iż hossa na rynkach akcji będzie kontynuowana. To założenie nigdy nie jest bez ryzyka — gdyby każdy je przyjął nie byłoby korekty. Patrząc jednak na dane makroekonomiczne, takie właśnie założenie należy przyjąć. W tej sytuacji można porównać ostatnią przecenę na Wall Street z podobnymi ruchami z zakończonej już poprzedniej hossy z lat 2003-07. W notowaniach indeksu SP 500 odnotowaliśmy sześć korekt. Dwie są w pewien sposób wyjątkowe — pierwsza, względnie płaska trwała aż 5 miesięcy, spadek indeksu wyniósł 8,7 proc. — była to reakcja rynku na podwyżki stóp procentowych w USA w 2004 r.
Ostatnia korekta była z kolei najgłębsza, spadek wyniósł 11,8 proc. — były to późne wakacje 2007 roku i spadki te były związane z motywem przewodnim późniejszego kryzysu. Pozostałe ruchy są podobne: głębokość od 6 do 8,1 proc. (mediana 7,1 proc.), długość od 15 do 33 sesji (mediana 26 sesji). Ostatnia przecena mieściła się w tym przedziale. Statystycznie zatem w USA dołki z mijającego tygodnia były dobrą okazją do zakupów. Nawet jeśli korekta powinna być dłuższa, nie musi być głębsza.
Co ewentualne odbicie w USA oznacza dla GPW? Nasz rynek od początku roku wielokrotnie zdawał się nie dostrzegać sygnałów z zagranicy (najpierw wyraźne słabość, następnie odporność na spadki). Takie sytuacje zdarzały się już w przeszłości, te fenomeny były jednak względnie krótkotrwałe. Jeżeli miałaby nas czekać nowa fala impulsu na Wall Street, należałoby mimo wszystko założyć, iż u nas będzie podobnie. Bykom pokrzyżować szyki mogą głównie emocje, których w ostatnim czasie było zdecydowanie za dużo.
Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers DM