Nadużycia w firmie to dość powszechne zjawisko, które dotyczy większości pracowników. Najpowszechniejszym jest wykorzystywanie materiałów biurowych w celach prywatnych — informuje agencja pracy tymczasowej Skills Net. Pracownikom zdarza się np. wynosić drobne przedmioty z biura, oprócz tego nagminnie drukują prywatne dokumenty.
— Wszyscy pracownicy, którzy choć raz dopuścili się kradzieży w pracy, traktują ten postępek jako naturalną rzecz, którą robią wszyscy. Dodatkowo jest to dla nich niejako rodzaj rekompensatyza niskie wynagrodzenie bądź niewłaściwe w ich ocenie zachowania przełożonych — mówi Kamila Gutowski, współwłaścicielka Skills Net.
Inne przewinienia pracowników to np. surfowanie po internecie w godzinach pracy w celach prywatnych, sprawdzanie prywatnych profili na mediach społecznościowych i prowadzenie konwersacji ze znajomymi. To wszystko pochłania czas, który pracownicy powinni poświęcić obowiązkom służbowym.
— W konsekwencji osoba zatrudniona, zamiast skupić się na pracy, nie nadąża za bieżącymi zadaniami, przez co najczęściej musi zostać po godzinach, za które zapłaci pracodawca — zauważa Kamila Gutowski.
Częste jest również wykorzystywanie przez pracowników dokumentów czy baz danych w nowym miejscu pracy, i to mimo panującej powszechnie w przedsiębiorstwach zasady poufności i obowiązku zachowania tajemnicy służbowej. Zdaniem właścicielki Skills Net, to duże naruszenie, które nie tylko naraża wcześniejszego pracodawcę na działania nieuczciwej konkurencji, ale może skutkować poniesieniem odpowiedzialności za szkodę związaną z nieprzestrzeganiem albo naruszeniem tajemnicy firmy.
— Mimo że problem kradzieży jest znany w wielu przedsiębiorstwach, a wręcz istnieje na to powszechne przyzwolenie, wielu pracodawców nie wie, jak z tym zjawiskiem walczyć — i w związku z tym ostatecznie nie robi nic. Jak pokazują badania, z roku na rok wymienionych nadużyć dopuszcza się w firmach coraz większa liczba pracowników — przestrzega Kamila Gutowski.