Ostatnie pięciolecie przyniosło bardzo wyraźny wzrost obrotów towarowych polskich firm z zagranicą. Otworzyliśmy nowe kierunki handlu. I co z tym teraz począć?
Według oceny Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego, w 2004 r. Polska znalazła się w gronie krajów o najszybszym tempie wzrostu eksportu. Tempo to, liczone w euro, było dwukrotnie wyższe od średniego tempa wzrostu eksportu światowego. Rzecz jasna, przełożyło się to na wzrost udziału Polski w światowym eksporcie. W 2005 r. udział ten wyniósł 0,82 proc., podczas gdy w roku 2003 było to 0,71 proc. Polska — licząc eksport wartościowo — przesunęła się na 30. miejsce w rankingu największych światowych eksporterów.
Poprawiło się wszystkim
Rosnąca dynamika eksportu sprawiła, że jego udział w tworzeniu PKB wzrósł w 2004 r. do 39 proc. Dla porównania — w roku 2002 było to 30 proc., w 2003 r. — 34 proc. Generalnie rzecz można ująć bardzo prosto: eksport w ostatnim pięcioleciu był, obok inwestycji, kołem zamachowym polskiej gospodarki i nic nie wskazuje na to, by ów mechanizm napędzający miał się wkrótce zatrzeć.
Jeżeli sprawdzą się prognozy specjalistów, średnioroczne tempo wzrostu eksportu w najbliższych latach może rosnąć nawet o 20 proc.
Z kolei w ostatnich pięciu latach średnioroczne tempo wzrostu importu wyniosło prawie 16 proc. Wzrostowi obrotów towarowych towarzyszyło jednocześnie znaczne zmniejszenie deficytu wymiany liczonego w USD.
Przewaga eksportu
Główny Urząd Statystyczny przewidywał, że w 2005 r. wolumen polskiego eksportu wzrośnie o 8-10 proc. W rezultacie w roku 2005 wolumen eksportu był o blisko 84 proc. wyższy niż w roku 2000, a średnie tempo jego wzrostu w ostatnich pięciu latach wyniosło 13 proc.
Natomiast wolumen importu w latach 2001-05 wzrósł o około 44 proc., czyli o połowę mniej niż wolumen eksportu. średnie tempo wzrostu wolumenu importu w tym okresie wyniosło około 7,5 proc.
Według szacunków, wartość eksportu w 2005 roku była 2,7 razy wyższa niż w roku 2000 i przekroczyła 95 mld USD. Eksport liczony w EUR wzrósł w tym okresie o ponad 93 proc., a jego wartość wyniosła około 76 mld EUR.
Z kolei import w 2005 r. osiągnął poziom 97,6 mld USD (77,2 mld EUR).
Unia pomogła
Wartość obrotów handlu zagranicznego według statystyki GUS różni się od wartości rejestrowanej na bazie transakcji przez Narodowy Bank Polski, chociaż dynamika była bardzo zbliżona, bez względu na przyjęty punkt widzenia.
Wśród krajów rozwiniętych czołowe miejsce w naszych obrotach — i to jeszcze przed akcesją Polski do Unii Europejskiej — zajmowały (z oczywistych powodów) rynki krajów UE. Ich udział w polskim eksporcie w ostatnich pięciu latach zwiększył się, w znacznym stopniu dzięki poszerzeniu Unii o 10 nowych krajów (w tym Polskę), z 70 proc. w 2000 r. do blisko 78 proc. w roku 2005. W tym okresie udział rynków unijnych w imporcie Polski zwiększył się o 5,5 pkt i stanowił w 2005 r. około 67 proc. polskiego importu.
Przystąpienie Polski do Unii nie tylko sprzyjało utrzymaniu wysokiego tempa wzrostu eksportu, ale także wyeliminowało bariery taryfowe w handlu między krajami piętnastki i nowymi członkami zarówno w obrotach produktami ronymi, jak i wyrobami przemysłowymi.
Efekty akcesji w polskim handli są szczególnie widoczne w eksporcie produktów rolnych. Potwierdza to ponaddwukrotnie szybszy wzrost eksportu tych produktów od maja 2004 r. w porównaniu z czterema miesiącami poprzedzającymi wejście Polski do UE.
W przypadku towarów przemysłowych zmiany skali obrotów po wejściu Polski do UE były stosunkowo niewielkie, ponieważ warunki dostępu do tego typu towarów z chwilą akcesji nie uległu jakimś istotnym zmianom.
W okresie tuż przed akcesją nastapił silny wzrost importu Polski ze wszystkich grup krajów, a zwłaszcza z pozostałej dziewiątki wchodzącej do UE wraz z nami. Wynikało to przede wszystkim z oczekiwanego po akcesji podwyższenia stawek VAT na wiele towarów (co nastąpiło po 1 maja 2004 r.) oraz obaw co do podwyższenia stawek celnych na niektóre towary z tytułu wprowadzenia wspólnotowej taryfy i rozszerzenia także na rynek polski unijnych środków ochronnych w handlu.
Największy wzrost obrotów nastapił w tych grupach towarowych, w których oczekiwano wprowadzenia najwyższych podwyżek ceł lub środków antydumpingowych. Były to m.in. wyroby metalurgiczne, głównie aluminium, wyroby ceramiczne oraz chemiczne — przede wszystkim zaś nawozy sztuczne.
W I kwartale 2005 r. wpływy z eksportu na rynki unijne wyniosły 22,9 mld USD i były o 21,7 proc. wyższe niż w tym samym okresie rok wcześniej. Wydatki na import wzrosły w tym czasie o 21,8 proc., do poziomu 23,3 mld USD. Eksport liczony w EUR wyniósł w I kwartale 2005 r. 17,4 mld EUR i był o blisko 894 mln EUR — czyli o około 20 proc. wyższy niż w tym samym czasie rok wcześniej.
Wbrew obawom części specjalistów, nie nastąpiła całkowita koncentracja obrotów handlu zagranicznego na obszarze Unii Europejskiej. Wzrostowi handlu z krajami członkowskimi UE towarzyszył jednocześnie wzrost handlu z krajami trzecimi.
Równowaga w EFTA
W handlu z krajami EFTA — głównie z Norwegią — na uwagę zasługuje znaczny wzrost skali obrotów, przy wyraźnej poprawie stanu ich zrównoważenia. Wartość eksportu na rynki tego ugrupowania wyniosła w 2005 r. ponad 2,4 mld EUR, to jest ponad 3,5 razy więcej niż w roku 2000. Równocześnie wartość importu jest porównywalna z eksportem — 2 razy wyższa niż w 2000 r. Udział krajów EFTA w obrotach Polski zwiększył się w ciągu ostatnich pięciu lat o 2 proc. do 3 proc.
Parcie na Wschód
W latach 2000-05 kraje Wspólnoty Niepodległych Państw wyraźnie umocniły swoją pozycję w polskim handlu zagranicznym. Polski eksport na te rynki wzrósł z niespełna 2,3 mld EUR w roku 2000 do blisko 5,5 mld EUR w roku 2005, czyli o prawie 140 proc., natomiast tempo wzrostu importu było prawie trzykrotnie wolniejsze i wyniosło 47 proc. Decydujący wpływ na lepsze wyniki wymiany handlowej z krajami WNP miało notowane w ostatnich latach ożywienie handlu z Rosją.
UE kontra CEFTA
Handel z krajami CEFTA w latach przed rozszerzeniem UE wzrastał wyjątkowo dynamicznie, szczególnie po stronie eksportu, który na te rynki wzrósł z około 2,9 mld EUR w 2000 r. do około 4,7 mld EUR w roku 2003. Dynamika importu była jednak znacznie wolniejsza (odpowienio wzrost z około 3,8 mld EUR do 4,7 mld EUR, czyli o 24 proc.).
Od maja 2004 r., czyli m.in. od polskiej akcesji do Unii, obroty większości byłych członków CEFTA z nielicznymi obecnie krajami tego ugrupowania radykalnie się zmniejszyły (do około 1,2 mld EUR po stronie eksportu i 520 mln EUR w imporcie).
Czym się da
W latach 2000-05 nie odnotowano zasadniczych zmian w strukturze towarowej obrotów polskiego handlu zagranicznego, jednak w przypadku niektórych grup towarów zaistniały zmiany godne odnotowania.
Mamy do czynienia przede wszystkim z:
n znacznie szybszym od przeciętnego, sięgającym 135 proc., wzrostem skali eksportu wyrobów przemysłu elektromaszynowego, co przyniosło wzrost udziału tej grupy w eksporcie ogółem z 35 proc. w 2000 r. do 41 proc. w roku 2005.
n relatywnie szybkim (o 127 proc.) wzrostem eksportu towarów rolno-spożywczych i w efekcie wzrost ich udziału w eksporcie ogółem z 8,4 proc. do 9,5 proc.
n wyższym o 15 pkt od przeciętnej dla eksportu ogółem wskaźnikiem wzrostu eksportu wyrobów przemysłu chemicznego, a zwłaszcza tworzyw sztucznych i wyrobów gumowych.
Tak znaczny wzrost eksportu wyrobów elektromaszynowych jest tym bardziej godny odnotowania, że wyroby wchodzące w skład tej grupy towarowej dominują w polskim eksporcie zarówno pod względem skali obrotów, jak i poziomu nowoczesności.
Na tym tle wyjątkowo niekorzystnie przedstawia się sytuacja w eksporcie wyrobów przemysłu lekkiego. Trwająca od sześciu lat stagnacja eksportu wyrobów włókienniczych, odzieżowych i obuwniczych jest następstwem silnej ekspansji i konkurencji zarówno na rynkach zagranicznych, jak i na rynku krajowym producentów azjatyckich, a zwłaszcza chińskich.
W ostatnich latach (od 2001 r.) w polskim eksporcie dominują 44 pozycje towarowe, które stanowią ponad 50 proc. ogólnej wartości rodzimego eksportu. Czołowe miejsca w tym nieoficjalnym rankingu w 2005 roku zajmowały:
n samochody osobowe oraz części i akcesoria — około 12 proc. ogólnego eksportu,
n urządzenia elektryczne i elektroniczne — ponad 6 proc.,
n meble i ich części — 6 proc.,
n miedź i wyroby stalowe — około 4,5 proc.,
n silniki spalinowe — 4 proc.,
n statki oraz usługi ich remontu — 3,5 proc.,
n węgiel i koks — 3,5 proc.
Ceramika się wytłukła
Zmiany struktury towarowej importu w latach 2000-05 nie były aż tak znaczące jak zmiany w eksporcie. Jedyną grupą towarową wyróżniającą się relatywnie wysoką dynamiką wzrostu importu na tle pozostałych grup były wyroby metalurgiczne. Ich import wzrósł w ostatnich latach o 94 proc., czyli blisko dwukrotnie.
Na tym tle krańcowo odmienna sytuacja wystąpiła w imporcie wyrobów ceramicznych. Wzrost ich importu o 8,6 proc. de facto oznacza spadek jego wolumenu.
Relatywnie niewielki był także wzrost importu wyrobów przemysłu lekkiego (o 22 proc.), a szczególnie materiałów tekstylnych i półfabrykatów do produkcji odzieży oraz obuwia. W rezultacie udział tej grupy towarowej w polskim imporcie zmniejszył się z 7 proc. w roku 2000 do poniżej 6 proc. w 2005 r.
To, co ważne
Po stronie importu w omawianym okresie dominowały 42 towary stanowiące łącznie 42-44 proc. całości importu. Prym wiodły:
n ropa naftowa i gaz ziemny
— 9 proc. ogólnego importu,
n samochody, części i akcesoria motoryzacyjne — 9 proc.,
n sprzęt radiowo-telewizyjny, telefony komórkowe, komputery — 6,2 proc.,
n leki — 2,7 proc.
Największe znaczenie dla rozwoju i sytuacji gospodarczej Polski miał import:
n towarów przeznaczonych na zużycie bezpośrednie: wartość importu tych towarów podwoiła się z poziomu 32,2 mld USD w roku 2000 do ponad 64 mld USD w 2005 r. Główne miejsce w tym imporcie zajmują towary zaopatrzeniowe dla przemysłu (60 proc.), części i akcesoria do dóbr inwestycyjnych i środków transportu (24 proc.), paliwa i smary (15 proc.).
n dóbr inwestycyjnych: według szacunków, wartość towarów tej grupy wzrosła z 7,2 mld USD w 2000 r. do 18 mld USD w roku 2005. W imporcie tym aż 25-procentowy udział przypadł przemysłowym środkom transportu.
n towarów konsumpcyjnych: wartość importu towarów tej grupy towarowej w 2000 r. wyniosła 9,2 mld USD, podczas gdy w roku 2005 już 17,5 mld USD. 25-procentowy udział w tej grupie mają samochody, a 15-procentowy żywność.
W opracowaniu wykorzystano
informacje zawarte w publikacji
„Mapa możliwości polskiego eksportu”
Instytutu Koniunktur
i Cen Handlu Zagranicznego
na zlecenie resortu gospodarki.